Panie z Koła Gospodyń Wiejskich „Niezłe Ziółka” w Gajewie, to niezwykłe talenty i prawdziwe wulkany energii. Ich kreatywność potrafi zaskoczyć, a stoiska podczas gminnych wydarzeń są zawsze oblegane. Warto, abyśmy poznali je lepiej.

Z Katarzyną Kwiatkowską, przewodniczącą Koła Gospodyń Wiejskich „Niezłe ziółka” w Gajewie, o kultywowaniu tradycji, lokalnych kobietach, fenomenie Kół Gospodyń Wiejskich, sukcesach i ziołolecznictwie, rozmawia Piotr Tomasz Suchta.

– Pani Katarzyno, niewiele jest w naszym kraju form organizacji społecznych, które przetrwały próbę czasu. Jednak w ostatnich latach prawdziwy renesans przechodzą Koła Gospodyń Wiejskich. Skąd ten fenomen?

Koło Gospodyń Wiejskich „Niezłe ziółka” w Gajewie powstało z potrzeby integracji kobiet, pobudzenia mieszkańców do wspólnego działania oraz kultywowania tradycji, które zanikają wśród pędzącej teraźniejszości. Bogactwo działań, które można czerpać z tradycji: kulinaria, rękodzieło, działania artystyczne stanowią niejako gotowe „menu” działań Kół. Swoją pasją chcemy zarażać innych mieszkańców gminy. Chcemy dzielić się swoją kreatywnością, pomysłowością. Współorganizujemy różnego rodzaju wydarzenia kulturalne, festyny, wycieczki, imprezy okolicznościowe otwarte dla wszystkich mieszkańców, ze szczególnym uwzględnieniem potrzeb dzieci i młodzieży. 

– Czy Pani zdaniem podtrzymywanie tradycji jest istotne w dzisiejszych czasach?

Nasi przodkowie dokładnie zdawali sobie sprawę z tego, że tradycja jest naszym bogactwem, narodowym dziedzictwem kulturowym, kopalnią wiedzy o przeszłości. Dzięki niej znamy swoją tożsamość, możemy korzystać z mądrości ludowych. Kiedy nie było telefonów komórkowych czy Internetu, kobiety spotykały się w domach i zajmowały rękodziełem. W obecnych czasach, pomimo rozwoju technologii oraz istnienia mnóstwa środków komunikacji, ludzie wydają się być dużo bardziej osamotnieni, skupieni na sobie i pochłonięci wyłącznie swoimi własnymi sprawami. Ludziom potrzebny jest czas na wyciszenie się, odstresowanie oraz kontakt z drugim człowiekiem. Dlatego inicjowanie takich spotkań jest niezwykle ważne. W naszych przedsięwzięciach uczestniczą całe rodziny. Jest to okazja do dobrej zabawy, zapomnienia o troskach i problemach dnia codziennego, a tego niestety brakuje nam coraz bardziej. Kontakt z tradycją wpływa na człowieka w bardzo pozytywny sposób.

– Kiedy pojawił się pomysł założenia Koła Gospodyń Wiejskich „Niezłe Ziółka” w Gajewie? Od ilu lat istnieje Wasze Koło?

Pomysł na założenie Koła pojawił się dwa lata temu. Spotkania miały być odskocznią od codzienności, odpoczynku od pracy zawodowej i domowej. To taka „chwila dla siebie”, a przede wszystkim regularna okazja do wyjścia z domu i oderwania się od problemów rodzinnych. W trakcie wspólnych spotkań dzielimy się swoimi pomysłami  i zarażamy się nawzajem swoimi pasjami. Działalność w Kole Gospodyń Wiejskich to dla wielu kobiet również okazja do rozwoju osobistego. Dzięki warsztatom, zajęciom, wycieczkom i wymianie poglądów członkinie nabywają nowe umiejętności i zdobywają wiedzę. 

– Z ilu Członkiń składa się Wasze koło? Czy młodzież z Gajewa, z terenu gminy również angażuje się w tą działalność?

W tej chwili w Kole aktywnie działa 28 członkiń. Ciągle się rozwijamy i jesteśmy otwarte na nowe osoby. Każda z nas ma dzieci, a one z chęcią angażują się w życie Koła. Wspólnie z nami uczestniczą w warsztatach, jeżdżą na dożynki, festyny. Nasze dzieciaki same potrafią już robić świece, kremy czy wianki okolicznościowe.

– W jaki sposób ludzie reagują, na to, co Panie robią? Czy są zadowoleni z tego, że podczas różnych wydarzeń pojawiają się stoiska z regionalnymi produktami?

Myślę, że ludzie reagują pozytywnie i doceniają, to co robimy. Coraz więcej osób interesuje się naszym Kołem, wstępuje w nasze szeregi, odwiedza nasze stoiska, próbuje naszych produktów. To nas nakręca do działania.

– Czy Wasze Koło ma jakieś szczególne osiągnięcia? Może zechce Pani się trochę pochwalić.

Piszemy projekty, współpracujemy z innymi organizacjami, realizujemy pomysły, inspirujemy do działania młodzież, mieszkańców, pokazujemy talenty, chcemy rozbudzić wyobraźnię, poprawić sprawność fizyczną, aktywować, wspierać i rozwijać. Naszym celem jest rozwijanie działań służących  społeczności lokalnej poprzez organizacje festynów, ognisk integracyjnych, rajdów rowerowych, warsztatów. W październiku planujemy przeprowadzić prelekcję na temat profilaktyki raka piersi. Do tej pory zrealizowałyśmy projekty pt. „Piękna i zdrowa Ja”, uczestniczyłyśmy w szkoleniach wytwarzania naturalnych kosmetyków, mydeł, wyrobów świec sojowych.

 – Z jakimi problemami w dzisiejszych czasach przychodzi mierzyć się Członkiniom Kół Gospodyń Wiejskich?

Chyba naszym największym problemem jest brak pomieszczenia, w którym możemy się spotykać, w którym mogłybyśmy przechowywać wszystkie należące do Koła sprzęty, czy też  przygotowywać się do różnego rodzaju przedsięwzięć. Brak czasu też nam nie sprzyja. Pomysły rodzące się w naszych głowach omawiamy wspólnie i  podejmujemy się ich realizacji. Każda członkini stara się wygospodarować czas, mimo pracy zawodowej, obowiązków domowych, aby wspólnie spędzić go na realizacji zadań. Nie jest to łatwe, większość z nas pracuje zawodowo i dogranie czasu niejednokrotnie graniczy z cudem, ale mimo wszystko staramy się, żeby razem przygotować i prezentować nasze dokonania. Pandemia ograniczyła nasze spotkania w stopniu bardzo dużym. Ostatnie kilka miesięcy dopiero pozwoliło nam na realizację kilku naszych planów i możliwość wspólnego działania, spotkania.

– Muszę jeszcze zapytać o ziołolecznictwo. Wiem, że zajmujecie się wytwarzaniem naturalnych kosmetyków i świec. W jakie produkty można się u was zaopatrzyć?

Kierunek działania Koła narodził się z pasji i potrzeby dbania o swoje ciało w sposób holistyczny. Troska o dobry wygląd jest równie ważna, jak relaks, ukojenie zmysłów i zaspokojenie potrzeb duszy. Zrodził się we mnie podziw i ogromny szacunek dla tego, co zioła mogą nam zaoferować i jak możemy je wykorzystać. W taki sposób powstały nasze produkty. Produkujemy naturalne kremy, żele do mycia, toniki do twarzy, maści lecznicze, oliwę magnezową i mydła. Wytwarzamy świece sojowe, herbatki ziołowe. Co roku tworzymy wieńce i dekoracje świąteczne.

– Skąd pozyskujecie składniki, z których wytwarzacie kosmetyki? Macie jakieś specjalne receptury? Czy same też zbieracie zioła?

Naturalne kosmetyki o intensywnym zapachu i leczniczym działaniu to unikatowe receptury odpowiednio ze sobą połączonych ziołowych ekstraktów. Zawierają ekologiczne oleje, które same tłoczymy, wysoko skoncentrowane olejki eteryczne, nowoczesne składniki aktywne oraz witaminy. Większość ziół stosowanych do produkcji kosmetyków pochodzi z mazurskich łąk, zbieranych daleko od dróg. Zioła w większości pozyskujemy same, zbierając je na dziko. Wszystkie zioła suszone są w tradycyjny sposób. Po zbiorze są ręcznie przebierane i umieszczane na siatkach w przewiewnych pomieszczeniach.

– I tak już na koniec. W jaki sposób zachęciłaby Pani młode dziewczyny, kobiety do wstąpienia i działalności w takich organizacjach jak Koła Gospodyń Wiejskich?

W Kole Gospodyń Wiejskich „Niezłe Ziółka” działają młode kobiety, które wykazują się dużą kreatywnością i pomysłowością. Mam nadzieję, że dzięki naszym innowacyjnym działaniom zachęcimy kobiety w każdym wieku do włączenia się i angażowania w naszym Kole.

– Dziękuję za rozmowę.

Reklama
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najnowsze
najstarsze najwięcej głosów
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze