Promocja absolwentów Szkoły Chorążych SCH rocznik 1978-1981 w dniu 23 sierpnia 1981 r.

Publikujemy artykuł poświęcony jednostce stacjonującej w Giżycku do 1994 r. Wojskowy Ośrodek Szkolenia Służby Zakwaterowania i Budownictwa funkcjonował w koszarach przy ul. Nowowiejskiej. Autorem tekstu jest Krzysztof Paliński – oficer rezerwy, od lipca 2022 r. mieszkaniec Giżycka.

Dnia 14 lipca 1994 r. w Giżycku  panował ogromny upał. Skwar lejący się z nieba doskwierał uczestnikom doniosłej uroczystości, która odbyła się w koszarach wojskowych przy ulicy Nowowiejskiej.

Zgodnie z zarządzeniem Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego rozpoczęto proces rozformowania Wojskowego Ośrodka Szkolenia Służby Zakwaterowania i Budownictwa im. gen. Wacława Daszkiewicza WOSSZiB. Proces ten miał zostać zakończony w terminie do dnia 30 września 1994 r. i był poprzedzony uroczystością pożegnania sztandaru. Oficer prowadzący uroczystość, kpt. Tadeusz Zajk, o godzinie 10:00 wydał komendę dla kompanii honorowej i pocztów „Ośrodek na moją komendę baczność, Ośrodek  na prawo patrz” i przy dźwiękach marsza udał się  złożyć meldunek rozpoczęcia  uroczystości w garnizonie. Meldunek został złożony przybyłemu z Warszawy przedstawicielowi Sztabu Generalnego WP płk dr Kazimierzowi Wesołkowi.

Po uroczystym przywitaniu komendant ośrodka zaprosił przybyłych gości na  trybunę honorową. W  uroczystości MON  reprezentowali ponadto: płk Sławomir Chajczuk – Szef Służby Zakwaterowania i Budownictwa, ppłk Stanisław Chmiel – Szef Wojskowej Ochrony Przeciwpożarowej. Byli również obecni przedstawiciele władzy i administracji giżyckiej oraz dowódcy jednostek wojskowych garnizonu. Uroczystość uświetnili przedstawiciele zaproszonej delegacji Światowego Związku Żołnierzy AK wraz z pocztem sztandarowym. 

Kolejne komendy nakazały wprowadzenie pocztu flagowego i wciągnięcie flagi państwowej na maszt. Po uroczystym odczytaniu zarządzenia o rozformowaniu  jednostki nastąpiły przemówienia. W swoim przemówieniu Komendant Ośrodka płk Stanisław Warchałowski podziękował całemu stanowi osobowemu ośrodka za wspólną realizację poleceń służbowych i rozkazów, przez 10 lat pod  jego kierownictwem. Złożył również podziękowania kadrze MON za 33 letnią współpracę z ośrodkiem, to jest od chwili jego powołania. Komendant złożył również serdecznie wyrazy uznania władzom i społeczeństwu Giżycka za współpracę w trakcie 20 lat funkcjonowania ośrodka w stolicy Mazur.

Pułkownik, zwracając się do podwładnych cyt. „Myślę jednak, że oprócz normalnego w takiej sytuacji towarzyszącego żalu, wszyscy mamy poczucie dumy, że służyliśmy w dobrej jednostce, w której dyscyplina, wykonawstwo zadań, porządek wojskowy były wzorem dla wielu”. W dalszej części wystąpienia  zaznaczył, między innymi cyt.” Nie wątpię, że rozformowanie WOSSZiB poprzedziła dogłębna analiza możliwości i potrzeb, że zdecydowały o tym wymogi wyższego rzędu”.

Przedstawiciele MON oraz przybyli dowódcy jednostek garnizonu w swoich przemówieniach wyrażali wielki szacunek i uznanie za wszystkie lata istnienia Ośrodka i owocną współpracę. W swoim przemówieniu Burmistrz Giżycka, Jan Grabowski, w imieniu władz administracyjnych podziękował za dwudziestoletnie stacjonowanie jednostki w garnizonie, jak i współdziałanie. 

Po uroczystych przemówieniach nastąpiła ceremonia pożegnania ze sztandarem. Kapitan Zajk wydał komendę dla  pocztu sztandarowego, by wprowadził sztandar przed front szyku. Następnie prowadzący uroczystość stosowną komendą wezwał poczet sztandarowy  do pożegnania. Do sztandaru sprężystym krokiem podszedł  płk Stanisław Warchałowski. Sztandarowy pocztu  pochylił sztandar do ostatniego pożegnania. W tej uroczystej chwili wielu żołnierzom i pracownikom cywilnym wojska biorącym udział w tym wydarzeniu, spływały po policzkach łzy ze wzruszenia, być może i z żalu mocniej biło serce. Płat sztandaru  z szacunkiem ucałował „Ostatni Komendant  Ośrodka”, w którego oczach zdało się zauważyć łzy wzruszenia.

Po defiladzie „ukochany sztandar Ośrodka” został wyniesiony z miejsca uroczystości. Umieszczono go w stojącym na placu samochodzie, którym odjechał. Taka forma opuszczenia placu apelowego była symbolicznym, a jednocześnie wymownym momentem towarzyszącym rozwiązaniu jednostki. A było to miejsce o bardzo bogatych tradycjach edukacyjnych i ogromnych osiągnięciach w dziedzinie szkolenia żołnierzy i kadr na potrzeby Sił Zbrojnych Polski.

Jednostka wojskowa, której powstanie datuje się na 1960 rok w miejscowości Braniewo. Zarządzeniem Szefa Sztabu, z dnia 20 grudnia 1960 roku, przystąpiono do organizacji 40. szkolnego Batalionu Inżynieryjno-Budowlanego, w którym na dowódcę wyznaczony został major Leszek Partyka. Zadaniem jednostki było szkolenie żołnierzy-słuchaczy w Podoficerskiej Szkole Służby Zasadniczej.

Po poprzedzonym egzaminami ukończeniu szkoły absolwenci kierowani byli do służby w wielu garnizonach na terenie całego kraju. W dniach 12-15 maja 1964 roku zgodnie z rozkazem Szefa Sztabu Generalnego nastąpiła dyslokacja jednostki z garnizonu Braniewo do garnizonu Czerwieńsk w okolicach Zielonej Góry. Jednostka została przeniesiona na drugi koniec Polski. Wiązało się to z ogromnym wysiłkiem logistycznym kadry, pracowników cywilnych wojska oraz żołnierzy zasadniczej służby, w dalszym ciągu pod dowództwem tego samego oficera.  

Rok 1966 to przeformowanie na Ośrodek Szkolenia Służby Inżynieryjno-Budowlanej. Dodatkowymi zadaniami jednostki było zorganizowanie Szkoły Długoterminowej Zasadniczej Służby Wojskowej, której zadaniem było szkolenie młodszych specjalistów budowlanych.

Ośrodek cały czas ewoluował organizacyjnie i w roku 1967 utworzono Szkołę Chorążych Wojsk Inżynieryjno-Budowlanych w ramach zabezpieczenia potrzeb na średnią kadrę dowódczą. Komendantem szkoły został porucznik Jan Lipski. Tego samego roku, w listopadzie, zorganizowano jeszcze Podoficerską Szkołę Zawodową, której komendantem został kapitan Zenon Chlewicki.

W dniu 20 października 1968 roku społeczeństwo Ziemi Lubuskiej w zamian za zasługi jednostki dla regionu ufundowało i wręczyło sztandar. Sztandar, który był znakiem jednostki wojskowej Sił Zbrojnych i symbolem chwały, tradycji oraz wierności, honoru i męstwa. Od tej chwili sztandar znajdował się cały czas w jednostce. Prezentowany był w trakcie wszelkich uroczystości, zarówno jednostka, jak i zaproszeni goście oddawali mu należytą cześć.

W dniu 9 listopada 1972 roku zgodnie z zarządzeniem Szefa sztabu Generalnego ośrodek przeformowany został na Wojskowy Ośrodek Szkolenia Służby Zakwaterowania i Budownictwa. W dniu 27 lutego 1974 roku  Sztab Generalny podejmuje zarządzenie o kolejnej dyslokacji WOSSZiB z garnizonu Czerwieńsk do garnizonu Giżycko. Relokację przygotowywała wyznaczona grupa rekonesansowo-remontowa. Fizycznie całą tą bardzo trudną operacją logistyczną kierował kapitan Mieczysław Rywczyński, jako dowódca kompani zabezpieczenia i obsługi.

Komendant WOSSZiB pułkownik Leszek Partyka po zmianie lokalizacji z dniem 9 stycznia 1975 roku został mianowany Dowódcą Garnizonu Giżycko. Dla płk Leszka Partyki to już trzeci garnizon w roli dowódcy tejże jednostki szkoleniowej. Na początku sierpnia 1977 roku w ośrodku przeprowadzono pierwsze egzaminy wstępne do trzyletniej Szkoły Chorążych. Etap ten został poprzedzony całym procesem przygotowawczym i organizacyjnym w ramach porozumienia między Technikum Budowlanym w Augustowie  i WOSSZiB w Giżycku, jako filii tego technikum. Przygotowanie  stosownych umów, zabezpieczenie kadry dydaktycznej oraz inne sprawy organizacyjne to zasługa Komendanta Szkoły Chorążych kapitana Mieczysława Rywczyńskiego. Pełnił on jednocześnie obowiązki zastępcy dyrektora Technikum Budowlanego w Augustowie.

Przysięga wojskowa składana przez słuchaczy Szkoły Chorążych w dniu 4 grudnia 1978 r.

Wojskowy Ośrodek Szkolenia Służby Zakwaterowania i Budownictwa w trakcie swojego funkcjonowania, do dnia rozwiązania, wyszkolił 29877 słuchaczy. Rzesze wysokiej klasy specjalistów szkolone były między innymi na potrzeby Wojskowych Administracji Koszar WAK, jak i Garnizonowych Administracji Mieszkaniowych GAM. Dodatkowo w strukturach WOSSZiB  kilkanaście tysięcy żołnierzy odbyło  służbę zasadniczą i długoterminową.

Promocja absolwentów Szkoły Chorążych SCH rocznik 1978-1981 w dniu 23 sierpnia 1981 r.
Szef Służby Zakwaterowania i Budownictwa gen. dyw. Sebastian Strzałkowski wyróżnia kadrę i słuchaczy. Na zdjęciu odznaczony kpr. kadet Lech Rogiński – 1980 r.
Spotkanie absolwentów Szkoły Chorążych , które odbyło się w 2016 r. Na zdjęciu byli komendanci Szkoły Chorążych płk Mieczysław Rywczyński, płk Henryk Prokopowicz oraz absolwenci rocznik 1978-1981. Wielu z nich dodatkowo ukończyło studia wojskowe i cywilne. Zajmowali szereg odpowiedzialnych stanowisk w stopniach pułkowników, podpułkowników, majorów i kapitanów.

Jako emerytowany oficer starszy Sił Zbrojnych, jednocześnie były słuchacz i absolwent Szkoły Chorążych w Giżycku w latach 1978 – 1981, postanowiłem przywrócić wspomnienie Ośrodka i jego tradycji. Wspomnieć swoich dowódców oraz kolegów wspólnego trudu życia wojskowego w tym pięknym garnizonie Giżycko. Postanowiłem przypomnieć słowa wypowiedziane na pożegnaniu sztandaru przez ówczesnego burmistrza Jana Grabowskiego, który zapewnił cyt. że „władze miasta, społeczeństwo giżyckie nie zapomną dokonań kadry i żołnierzy Ośrodka na rzecz regionu”. W trakcie opracowania wspomnień historii WOSSZiB wykorzystałem informacje i treści zawarte w Jednodniówce wydanej z okazji rozformowania jednostki  w dniu 10 września 1994 roku w nakładzie 200 egzemplarzy. Jednodniówka „Ostatni Rozkaz” opracowana została przez zespół redakcyjny w składzie: płk Franciszek Rodak, płk Ryszard Kujawski, mjr Zenon Bończak. Karykatury kadry i sytuacji narysował Marek Podskalny. 

Streszczenie to traktuję, jako wyraz szacunku, uznania i hołdu dla wszystkich żołnierzy i pracowników cywilnych wojska, którzy w różnym okresie, służyli i pracowali na dorobek i osiągnięcia WOSSZiB. W szczególności tym, którzy już przeszli na drugą stronę życia, między innymi  „Ostatniemu Komendantowi” śp. płk. Stanisławowi Warchałowskiemu. Osobiście miałem ogromny zaszczyt kilka lat służyć jako podwładny śp. płk Stanisława Warchałowskiego w  Jednostce Wojskowej Nr 3189 w miejscowości Grupa/ Grudziądza. Właśnie z tej jednostki wojskowej przybył do Giżycka i w dniu 25 maja 1984 roku objął obowiązki Komendanta WOSSZiB od płk. Stanisława Wasilewskiego.

Autor: Krzysztof Paliński   – oficer rezerwy, od lipca 2022 r. mieszkaniec Giżycka 

O autorze:

– Zawodową służbę wojskową ukończył w korpusie oficerów starszych, pełniąc  szereg odpowiedzialnych stanowisk w Siłach Zbrojnych   

Absolwent:  

– Szkoły Chorążych Służby Zakwaterowania i Budownictwa im. gen. Wacława Daszkiewicza w Giżycku

– Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Inżynieryjnych WSOWInż. im. gen. Jakuba Jasińskiego  we Wrocławiu

– Akademii Techniczno- Rolniczej im. Jana i Jędrzeja Śniadeckich w Bydgoszczy ATR- ekonomika i organizacja budownictwa

– Centralnego Ośrodka Szkolenia Kadr Obrony Cywilnej w Starej Miłosnej/Warszawa- na kierunku kurs kadry zawodowej oddziałów Obrony Cywilnej.

– Wyższego Kursu Doskonalenia Oficerów WKDO w Wyższej Szkole Oficerskiej Inżynierii Wojskowej we Wrocławiu- korpus osobowy: komunikacja    

– Akademii Obrony Narodowej AON w Warszawie Wydział Strategiczno-Obronny

Subskrybuj
Powiadom o
guest

6 komentarzy
najnowsze
najstarsze najwięcej głosów
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze
ZP

Sz.P Krzysztof Paliński
Serdecznie witam. Jestem absolwentem SCh 83-85, następnie d-cą pl SP w WOSSZiB. Po rozwiązaniu ośrodka dalej pełniłem służbę w koszarach na Nowowiejskiej do 2010r. Jeżeli jest Pan zainteresowany pamiątkami po WOSSZiB to mogę przesłać Panu gazetkę zatatuowaną ,, Ostatni rozkaz,, ostatnie zdjęcia grupowe kadry WOSSZiB przed rozwiązaniem. Pozdrawiam.

Edward Grott

Bardzo dziękuję Panu za to wspomnienie. Niewątpliwie było niezmiernie potrzebne. Wskazując na osiągnięcia kadry, kadetów, żołnierzy zasadniczej służby wojskowej oraz pracowników cywilnych, można dodać, że WOSZiB nie tylko szkolił ale również remontował, budował oraz rozbudowywał nie tylko swoją bazę, bazę szkoleniową garnizonu (np. strzelnicę) ale i miasto Giżycko (np. bloki mieszkalne na osiedlu XXX-lecia czy Osiedlu Moniuszki). Można by pomyśleć o trwałym upamiętnieniu dokonań tej JW np. poprzez opracowanie jej monografii lub tablicą pamiątkową w miejscu stacjonowania tj. na ulicy Nowowiejskiej w Giżycku.
Z wyrazami szacunku
Edward Grott

Były student

Panie Edwardzie, bardzo Pana szanuję, ale mam trudne pytanie dla Pana. Dojdzie wojny z Rosją, czy nie?

Były student

Panie Edwardzie, bardzo Pana szanuję, ale mam trudne pytanie dla Pana. Dojdzie wojny z Rosją, czy nie?

Edward Grott

Szanowny Panie Studencie bardzo dziękuję za pamięć. Odpowiedź moja na Pana pytanie nie mieści się w tematyce powyższego artykułu. Pozdrawiam serdecznie.
Z wyrazami szacunku
Edward Grott

ha ha

to jest pytanie do czarnowidza jackowskiego