Słoneczna pogoda sprzyja spacerom po parkach. Rodzice zabierają swoje dzieci aby aktywnie spędziły czas na świeżym powietrzu. Zdaniem wielu mieszkańców Giżycka, ten radosny czas zakłóca widok ludzi śpiących na ławkach i spożywających alkohol. 

Według jednej z naszych czytelniczek, do takich sytuacji regularnie dochodzi w parku przy ul. Warszawskiej. “Po pracy wielu mieszkańców wybiera się na spacery, zabiera ze sobą dzieci aby odpocząć. Ale jak odetchnąć na świeżym powietrzu gdy na ławkach siedzą osoby spożywające alkohol, przecież na to wszystko patrzą dzieci. Normalny człowiek w tym parku nie posiedzi”- informuje czytelniczka.

Na jednym z portali społecznościowych pojawił się wpis potwierdzający tą opinię.

Komentarze mieszkańców umieszczone pod postem również podzielają zdanie mieszkanki (pisownia oryginalna):

“Nie raz dzwoniłam na straż bo śpią na ławkach, piją i szczają na widoku, przyjeżdżali, pogonili i pojechali a żule wrócili po paru minutach, to jak walka z wiatrakami niestety”

“tak mnie wkur…. ale co z tego dzwonisz i nic nie robią a jest ich tylko więcej… nie mam pomysłu już, może ktoś coś tutaj wymyśli?”

“A co ludzie maja zrobić z problemem pijackich mord jak policja ich pędza a te morusy dalej tam przesiadują ????”

Możliwości strażników w walce z ukróceniem praktyki picia i spania na ławkach są jednak dosyć skromne. – Interweniujemy tam bardzo często. Karzemy pijących mandatami, ale na większości nie robi to żadnego wrażenia, bo i tak nie mają z czego ich płacić… Taka trochę walka z wiatrakami. W stosunku do śpiących tez podejmujemy interwencje. Jeżeli wymagają pomocy to taka jest im udzielana ale z reguły wstają i idą gdzie indziej… Problem stary jak świat niestety i dotyczy wszystkich miast w naszym kraju- wyjaśnia komendant Straży Miejskiej w Giżycku Pan Maciej Ambroziak.

 

 

 

 

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here