Kowalski uważa, że wie dużo o światłach, dlatego oślepia i jest oślepiany

0

Praktycznie wszyscy polscy kierowcy doświadczają oślepiania na drodze, a ponad 40 proc. z nich uważa, że ma zbyt słabe światła, by dobrze widzieć. Nowe wyniki badań sondażowych Instytutu Transportu Samochodowego rzucają światło na świadomość kierowców odnośnie oświetlenia.

Kwestia świateł, szczególnie w porze jesienno-zimowej, jest istotna z punktu widzenia bezpieczeństwa na drogach. Temat ten od lat rodzi wiele pytań, a nawet kontrowersji, dlatego Instytut Transportu Samochodowego przeprowadził wśród kierowców ankietę dotyczącą świateł samochodowych.

Z sondażu ITS wynika, że 98 proc. kierujących doświadcza oślepiania przez inne pojazdy, a ponadto ma wyrobiony pogląd, że nielegalne zamienniki żarówek zakładane do reflektorów są najpoważniejszym jego źródłem (70 proc. badanych).

Jedna trzecia ankietowanych uważa, że ma zbyt słabe światła, a kolejne 12 proc. wychodzi z założenia, że bez względu na ich typ i tak nie są one w stanie odpowiednio oświetlić drogi.

Ten stan rzeczy potwierdzają wcześniejsze analizy Instytutu, podobnie jak badania ośrodków zagranicznych. Przeciętne światła pojazdów święcą bardzo słabo, a zbyt mały zasięg oświetlenia drogi jest powszechnym problemem. Z tego powodu dbałość o ich stan oraz dostosowywanie prędkości pojazdu do możliwości świateł jest kluczowe dla bezpieczeństwa – przekonuje dr inż. Tomasz Targosiński z ITS.

Połowa przebadanych kierowców deklaruje, że weryfikuje stan oświetlenia podczas okresowego przeglądu technicznego. Jedna trzecia twierdzi, że robi to raz na trzy miesiące, a tylko 4 proc. nie interesuje się tym wcale. Te wskaźniki mogłyby świadczyć o dużej świadomości społecznej. Działania prewencyjne policji i ogólnopolskie kampanie edukacyjno-informacyjne, także realizowane przez Instytut, od lat służą temu celowi.

Trzy czwarte badanych wie, że właściwe ustawienie świateł ma największy wpływ na oświetlenie drogi. Czystość kloszy i zużycie lamp także są uznawane przez kierujących za ważne.

Dlaczego zatem do 80 proc. świateł w pojazdach nad Wisłą (dane ITS) jest niedokładnie ustawionych?

– Przyczyn jest wiele. Prawdopodobnie weryfikacja bądź regulacja reflektorów nie jest wykonywana wystarczająco często i precyzyjne. Być może deklaracje kierowców co do dbałości o światła są przesadzone, bo jednocześnie 30 proc. z nich stwierdza, że nie używa ręcznego korektora ustawienia świateł. To oznacza, że mogą oślepiać innych użytkowników drogi lub sami gorzej widzą. Reszta, która z niego korzysta, niekoniecznie musi robić to prawidłowo – argumentuje dr inż. Targosiński.

Wśród ankietowanych panuje również silne przeświadczenie, że źródło światła oraz konstrukcja reflektora są podstawowymi wyznacznikami jego jakości (38 proc. i 20 proc. badanych). Niestety w tej kwestii kierowcy ulegają złudzeniu, gdyż wszystkie konstrukcje i źródła światła mogą świecić lepiej lub gorzej, w zależności od eksploatacji. Kierowca wzrokiem nie może tego skutecznie ocenić. Także diagnosta sprawdza jedynie ustawienie, a nie jakość świecenia czy oślepianie.

Większość ankietowanych (63 proc.) uważa też, że obowiązujące przepisy dotyczące oświetlenia są wystarczające.

– Ten pogląd wynika zapewne z wiary, że skoro coś jest prawnie uregulowane, to jest dobre. W rzeczywistości wymagania są bardzo uproszczone i dostosowane do przestarzałych konstrukcji świateł, które dziś w znikomym stopniu są montowane w samochodach. Toteż prawo regulujące te kwestie powinno zostać zaktualizowane i skutecznie egzekwowane – wskazuje specjalista z ITS.

Brak rzetelnej wiedzy o światłach wśród kierujących skutkuje jazdą po zmroku ze znacznie większą prędkością niż bezpieczna i w efekcie dużym wzrostem zagrożenia w ruchu drogowym. Badania amerykańskie potwierdzają, że współczesne światła mijania wystarczają tylko do utrzymania toru ruchu pojazdu na drodze, ale nie zapewniają możliwości odpowiednio wczesnego zauważenia nieoczekiwanej przeszkody.

Fakt, że wśród przyczyn wypadków drogowych, spowodowanych przez kierujących, jazda bez wymaganego oświetlenia stanowi ułamek całości, to jednak usterki technicznych pojazdów z nim związane są najczęstszym uchybieniem ujawnianym przez policjantów na miejscu zdarzeń drogowych (ok. 50 proc. z nich). Jakość świateł ma decydujące znaczenie w porze nocnej, ponieważ to na drogach nieoświetlonych występuje największy wskaźnik osób zabitych – uzasadnia Anna Zielińska z Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS.

Na rynku nie brakuje dobrych świateł, ale nie warto bezgranicznie wierzyć w ich doskonałość. Trzeba o nie dbać, szczególnie w okresie jesienno-zimowym, gdy znacznie dłużej podróżujemy po zapadnięciu zmroku. Niezadowalający stan oświetlenia powoduje wiele zagrożeń. Złej jakości światła potęgują kilkukrotnie ryzyko wypadku w nocy. Wypadku często śmiertelnego w skutkach dla kierującego bądź pieszych.

mat. prasowy 

Dodaj swój komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o