“Kibicuję Giżycku”- wywiad z Jolantą Piotrowską

2

Jolanta Piotrowska, przez trzy kadencje pełniła funkcje burmistrza Giżycka, obecnie prezes Zarządu Fundacji Ochrony Wielkich Jezior Mazurskich. W ostatnich wyborach parlamentarnych, w których starała się o mandat poselski, zdobyła ponad 3500 głosów. Dobry wynik wskazuje na to, że mieszkańcy Giżycka darzą byłą Panią burmistrz dużą sympatią. Zapraszamy do przeczytania wywiadu.

(G.I) Czym zajmuję się Pani teraz, będąc poza giżyckim samorządem?

(J.P) Wbrew pozorom, wcale nie mam mniej zajęć. Pełnię funkcję prezesa Zarządu w Fundacji Ochrony Wielkich Jezior Mazurskich, skupiającej 21 samorządów. Właściwie moja dzisiejsza praca przypomina poprzednią, tyle, że obejmuje większy teren. Stoimy przed kolejną olbrzymią szansą na pozyskanie funduszy unijnych z nowej transzy 2014 – 2020. To właśnie zadanie Fundacji – nowe projekty  i duże pieniądze dla Mazur w dziedzinie ochrony środowiska, turystyki, edukacji, rozwoju gospodarczego, dziedzictwa kulturowego regionu. Chcę też stworzyć w ramach Fundacji Agencję Rozwoju Regionu WJM, wspierać lokalnych przedsiębiorców, mamy również projekt  systemu jakości, certyfikowania i promocji lokalnych ekoproduktów i usług. Dużo się będzie działo w dziedzinie upowszechniania odnawialnych źródeł energii czy edukacji ekologicznej oraz promocji naszej krainy, np. Maraton Wielkie Jeziora Mazurskie, Festiwal Filmowy połączony z warsztatami dla młodzieży, Mazurski Fitnik czyli zdrowy, ekologiczny tryb życia, test z wiedzy o regionie dla dorosłych mieszkańców Mazur, szereg  propozycji dla ludzi młodych – centrum wolontariatu, pogotowie ekologiczne, ekopatrole, itd.

Do tego jestem członkiem Komisji ekspertów ds. osób starszych przy Rzeczniku Praw Obywatelskich, nadal udzielam się  na ogólnopolskim forum na rzecz udziału kobiet w życiu publicznym, lada moment stanę się współzałożycielem ogólnopolskiego stowarzyszenia w Poznaniu, prowadzę zajęcia w  Wyższej Szkole Bezpieczeństwa, działam społecznie, słowem na brak zajęć nie narzekam.

(G.I) Jaki był Pani największy sukces w czasie sprawowania funkcji burmistrza?

(J.P) Funkcję burmistrza Giżycka pełniłam przez 12 lat. Gdy sięgnę pamięcią wstecz – dużo się działo. Może uda mi się to kiedyś podsumować, a dziś sądzę, że sukcesem było zaufanie mieszkańców przez te lata, stworzenie nowego oblicza naszego miasta i maksymalne wykorzystanie środków unijnych. Pewnie już nie pamiętamy, ale gdy zaczynałam, wszyscy narzekali, że Giżycko odwróciło się od jeziora. To udało się zmienić. Miło mi słuchać opinii ludzi, którzy oglądając Giżycko po kilku czy kilkunastu latach podkreślają, jak bardzo się ono zmieniło.

(G.I) Kończąc 3 kadencję miała Pani z pewnością jeszcze sporo planów dotyczących rozwoju Giżycka. Jaki projekt zrealizowałaby Pani, gdyby miała taką możliwość?

(J.P) Na pewno zainwestowałabym w mieszkańców: w nowe miejsca pracy, zdrowie, edukację, kulturę i sport. Taki był mój plan, opierający się na zasadach programowania unijnego na lata 2014 – 2020. Uważałam, że po latach inwestycji infrastrukturalnych, czas na inwestycje w mieszkańców: w pracę dla młodych, nową ofertę edukacyjną, profilaktykę zdrowotną (powszechne i bezpłatne badania), specjalistyczną opiekę dla seniorów, ofertę dla giżyckich rodzin. Poza tym zrealizowałabym kompleksowy projekt plaży według ubiegłorocznego konkursu architektonicznego, nową Międzyszkolną Bazę Sportów Wodnych, rondo na obwodnicy, most  nad kanałem i mieszkania socjalne.

(G.I) Minął rok od wyborów samorządowych. Czy w tym czasie, zauważyła Pani jakieś zmiany, które realnie wpłynęły na życie mieszkańców Giżycka?

(J.P) Mówiąc całkiem szczerze, jako zwykła mieszkanka nie odczułam zmian. Choć wiadomo, że jakakolwiek moja ocena w tej sprawie może być potraktowana tendencyjnie.

(G.I) Wyniki ostatnich wyborów parlamentarnych, w których starała się Pani o mandat poselski, pokazały, że cieszy się Pani dużym poparciem wśród mieszkańców Giżycka, czy w związku z tym planuję Pani start w kolejnych wyborach na burmistrza?

(J.P) Cieszę się i jestem wdzięczna za dobry wynik  w tych wyborach.  Często w naszym mieście spotykam się z wyrazami sympatii, otrzymuję zaproszenia i życzenia. Mimo wszystko mam teraz troszeczkę więcej czasu na życie rodzinne i realizację swoich planów osobistych. A do wyborów samorządowych  dużo czasu, zatem może się jeszcze wiele zmienić. Jedno wiem na pewno: dobrze życzę i kibicuję Giżycku.

(G.I) Dziękuję bardzo za rozmowę.

Wywiad przeprowadził Piotr Suchta 

2 KOMENTARZE

  1. Czy tylko ja mam takie wrażenie, że w miarę dobrze prosperującą fundację, która głównie skupiała funkcje pro-społeczne zmienia się w jakiś przytułek dla przegranych samorządowców. To niesłychane, kiedy miejsca pracy są zabierane osobom znającym się na ochronie środowiska. Ba! Ludziom, którzy znają to od samej podszewki, posiadają wiedzę praktyczną i teoretyczną w tym temacie. A w ich miejsce pojawia się dawna ekipa z ratusza. Pytam: dlaczego? Dlaczego pozwala im się piastować tak odpowiedzialne stanowisko? Kto zdecydował, że są oni na tyle kompetentni, aby mieć pod opieką nasze dziedzictwo, gdy nie potrafili zatroszczyć się o sprawy oczywiste jak: poprawa stanu dróg, wsparcie lokalnych przedsiębiorstw, czy poprawienie bezpieczeństwa? Mimo to będę im kibicował tylko dlatego, bo jestem Mazurem i nienawidzę, gdy Mazury są traktowane po macoszemu (tak postąpili z Giżyckiem).

    • Szanowny Panie (albo Pani)
      Mam nadzieję, że Pańskie opinie wynikają po prostu z niewiedzy, a nie ze zwykłej ludzkiej złośliwości. Otóż cały poprzedni Zarząd Fundacji podał się do dymisji pod koniec maja br. Ja natomiast (a nie ekipa z ratusza) zostałam jednogłośnie wybrana przez Radę Fundacji, w której zasiadają burmistrzowie i wójtowie gmin z regionu Wielkich Jezior Mazurskich. Niestety, nowy Zarząd zastał niezwykle trudną sytuację finansową. Nie wiem, co Pan ma na myśli pisząc o dotychczasowych prospołecznych poczynaniach Fundacji, ale pragnę Pana uspokoić – działania w zakresie edukacji ekologicznej będą utrzymane, a nawet rozszerzone o nowe pomysły. Ale najważniejszy jest powrót do starszych tradycji Fundacji, czyli pozyskiwanie dla gmin (zatem dla wszystkich mieszkańców) dodatkowych funduszy na inwestycje, szczególnie w zakresie ochrony środowiska.
      Jolanta Piotrowska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here