“Jestem przedstawicielem mieszkańców i reprezentuje ich interesy”-rozmowa z radnym Piotrem Andruszkiewiczem

15

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z radnym wywodzącym się ze Stowarzyszenia Aktywne Giżycko, Piotrem Andruszkiewiczem. Zasiada w Radzie Miejskiej po raz pierwszy, porusza tematy, które wywołują burzliwe dyskusje. Niejednokrotnie spotkał się z krytyką, jednak jak pokazały ostanie wybory samorządowe, cieszy się dużym poparciem wśród mieszkańców Giżycka.

(G.I) Jak ocenia Pan pracę radnego. Z perspektywy czasu, minionych miesięcy. Czy to jest to, czego się Pan spodziewał? Czy coś Pana zaskoczyło?

(P.A) Mandat radnego to nie praca tylko służba. Swoją pełnię od kwietnia. Podczas wyborów w 2015 poprosiłem mieszkańców mojego okręgu o napisanie swoich problemów i pomysłów, które chcieliby rozwiązać i zrealizować. Tak powstał mój program wyborczy który punkt po punkcie realizuję.  Rozmawiam regularnie z mieszkańcami zbierając podpisy poparcia pod projektami, które składam czy podczas wydarzeń organizowanych przez Stowarzyszenie Aktywne Giżycko.

Rozpoczynając służbę liczyłem na to, że  radny może mieć większy wpływ na miejska rzeczywistość. Życie szybko to zweryfikowało. Dziś w Giżycku mamy taką samą sytuację jak w polskim sejmie. Zwycięska partia  rządzi samodzielnie, wprowadzając błyskawiczne, także  kontrowersyjne projekty, nie licząc się z głosem opozycji. W Giżycku  wzrost pensji burmistrza czy podwyżka podatków  przechodzą bez problemu. 

Sesje miejskie śledziłem od lat. Największym zaskoczeniem dziś są dla mnie obrady, a raczej ich brak. Chciałbym przypomnieć, że dawniej radni aktywnie pełnili swoją  misję, skrupulatnie rozliczali, dociekali, zadawali pytania aby pieniądze mieszkańców wydawane były jak najlepiej. Pamiętam rozliczanie burmistrza z godzin pracy(!), wnioski do prokuratury(!), wzywanie Głównego Nadzoru Budowlanego z Warszawy w celu kontroli inwestycji. Dziś ci sami radni, podkreślam ci sami radni, potrafią na jednej sesji przegłosować 15 różnych projektów nie zadając ani jednego pytania. Zgłoszenie wątpliwości,dopytanie o szczegóły jest źle postrzegane. W świat ma iść  przekaz że burmistrz jest nieomylny, a zadający pytania jest niedouczony lub kłamie. Być może to powoduje, że niektórzy nie chcą się narażać i rezygnują z zadawania pytań i dyskusji.

Czytałem wymianę  zdań  burmistrza  z internautką po jednym z moich pytań na Sesji RM, w której Burmistrz czynił mi zarzut, że radny Andruszkiewicz  ,,postanowił sprawę nagłośnić(… )tak jakby mu właśnie zależało, żeby miasto miało kłopoty”, a przecież chodziło o to aby miasto właśnie tych kłopotów uniknęło. Burmistrz przyznał w tej rozmowie ,że cytuję „była sprawa”, miasto mogło mieć kłopoty i zapewnił Panią ,,że szybko sprawę załatwił” . Oczywiście oficjalnie moją troskę o finanse publiczne nazwano dezinformacją.

(G.I) W jaki sposób realizuje Pan swój program wyborczy?

(P.A) W demokracji program wyborczy realizuje zwycięskie ugrupowanie. Radny z opozycji nie może bez zgody burmistrza zrealizować niczego co kosztuje choćby 1 zł z budżetu. Z uwagą śledzę w jaki sposób wydawane są nasze pieniądze. Zwracam uwagę na zawierane umowy, nie zawsze precyzujące dokładnie obowiązki zleceniobiorcy i zabezpieczające interes miasta.

Jako radny, jestem przedstawicielem mieszkańców i reprezentuję ich interesy.W imieniu  wyborców, dotychczas złożyłem najwięcej zapytań i wniosków.Część została zrealizowana, część oczekuje na realizację. Złożyłem najwięcej projektów do Budżetu Obywatelskiego i z satysfakcja przyznaję, że kilka z nich zdobyło uznanie  mieszkańców i niedługo będzie realizowana. Złożyłem również  najwięcej  propozycji do budżetu miasta na 2016 rok  i również mam nadzieję, że niektóre z nich się w nim znajdą. Od nowego roku ruszamy ze składaniem własnych, przygotowanych już projektów uchwał.

Mam nadzieję, że przekonam Radę Miasta, Radę Gminy, mieszkańców także do propozycji z mojego programu  z wyborów na burmistrza 2014. Moja propozycja dotyczy połączenia Gminy i Miasta Giżycko.  Odbyłem niedawno spotkania w Olsztynie i Warszawie w celu opracowania wstępnej strategii. Stalibyśmy sie czwartym największym miastem w województwie, na równi  z Olsztynem, Elblągiem i Ełkiem. Trzeba dokładnie przeanalizować korzyści. Wszak ,,Duży może więcej”…i w perspektywie lat byłoby korzystne.

Dla giżyckich przedsiębiorców mamy już gotowe dwa projekty uchwał ułatwiające prowadzenie firmy i obniżające podatki. Pierwszy z nich niedługo zgłaszamy.

Radnym Miejskim jestem dopiero od pół roku. Wierzę w korzystne zmiany i rozwój miasta. Chciałbym, aby w najbliższym czasie powstał u nas amfiteatr. Jest to inwestycja potrzebna zarówno mieszkańcom jak i turystom. Dzięki niej możemy zorganizować poważny festiwal, kabareton czy koncerty, które  przyciągną tysiące turystów.

(G.I) W programie wyborczym, radni Aktywnego Giżycka, zadeklarowali przeznaczanie diet na cele charytatywne/społeczne. Panie Piotrze, proszę odpowiedzieć na co konkretnie przeznaczyliście pieniądze z diet radnych? W przybliżeniu o jakiej kwocie mówimy?

(P.A) Uważam, że generalnie funkcja radnego powinna być bezpłatna. Z pewnością znaleźliby się prawdziwi społecznicy, którym zależy na pracy dla miasta. Moje zdanie nie jest jednak popularne. Żeby było śmieszniej to w wyborach w 2014 roku ,kiedy deklarowałem min. likwidacje straży miejskiej, przekazywanie diet, itp. – nie zostałem wybrany. Mieszkańcy nie chcieli abym realizował tamten program i trafił on do kosza. Pół roku później w wyborach w 2015 roku, kiedy zrezygnowałem z tych postulatów i miałem nowy program – zyskałem ich głosy. Zdobyłem mandat, mogę uczestniczyć w sesjach i za 3 lata mnie z moich  obietnic  rozliczą.

Mimo braku poparcia dla tego rozwiązania, postanowiłem udowodnić, że diety są za wysokie i można je lepiej zagospodarować. Spodobała nam się propozycja internautów aby wykorzystując diety, jako Stowarzyszenie obudzić aktywność w mieszkańcach miasta, dać przykłady działania, wspierać, organizować, zapraszać, zachęcać do aktywności. W każdym miesiącu coś fajnego się dzieje dzięki ,,zastrzykowi” pieniędzy  z diet. Jako bywalcy  Orlików zauważyliśmy ze przydałyby się piłki- więc kupiliśmy. Mając kontakt z młodzieżą z SOSW w Giżycku dowiedzieliśmy się, że potrzebne są piłki, opłacenie zajęć na kręgielni, czy tez warsztatów pieczenia pizzy dla kilkunastu osób w Hotelu St. Bruno-pomogliśmy. Dołożyliśmy ,,cegiełkę” do organizacji Festynu Stowarzyszenia ,,Szansa”. Z przyjemnością ufundowaliśmy upominki świąteczne 35 dzieciom z Domu Św. Faustyny, i wiemy, ze sprawiły im przyjemność. Oczywiście wsparliśmy konto na operację dzielnego młodego Giżycczanina. Dla dorosłych mieszkańców organizujemy spotkania z ciekawymi ludźmi. Miło nam wtedy  pełnić rolę gospodarza, wynająć salę, hotel. W ostatnim roku zorganizowaliśmy rajdy, turnieje, debaty, konkursy, koncerty. Prawie 25 imprez w tylko w 2015 roku. Dodatkowo jesteśmy  współorganizatorami różnych imprez –na które także fundujemy atrakcyjne nagrody.

Myślę, że jako Stowarzyszenie możemy pochwalić się dużym  sukcesem w aktywizacji młodszych i starszych mieszkańców Giżycka. Wszystko robimy z diet radnych. Imprezy są bezpłatne, otwarte dla wszystkich i z masą nagród do wygrania. Na facebook.com/AktywneGizycko również organizujemy konkursy. Lot balonem, kolacja w ekskluzywnej restauracji czy rowerek wodny kosztują ale fundowanie ich sprawia nam satysfakcję bo wyzwalają w ludziach aktywność, radość, są okazją do nawiązywania znajomości, do spotkań, wymiany pomysłów,  nowych inicjatyw i to jest najważniejsze. To jest nasz cel.

Z naszymi wydatkami jest tak jak z optymista i pesymistą. Optymista ucieszy się ze jest pół, a pesymista powie, że to tylko połowa. Optymiści w Giżycku cieszą się, że działa jedyne w swoim rodzaju stowarzyszenie inwestujące prywatne pieniądze w rozwój aktywności wśród mieszkańców. Działa prężnie i zupełnie społecznie, nie korzystając z grantów i dotacji, lecz z diet radnych. Pesymistom zawsze będzie za mało i źle -ale to już ich problem.  

(G.I) Czy dobrze współpracuje się Panu w obecnym składzie Rady Miejskiej?

(P.A) Coraz lepiej, chociaż moja dociekliwość i wątpliwości co do niektórych wydatków (np. kupowanie gotowych przemówień czy zatrudnianie dodatkowej osoby do włączania kamery na Sesji RM) i umów, które niedostatecznie bronią interesu miasta, nie są dobrze postrzegane. Otrzymałem nawet reprymendę, że swą dociekliwą postawą  zakłócam  „jedyny słuszny” przekaz jaki powinni widzieć mieszkańcy z Sesji Rady Miasta. Nie wszyscy chcą pamiętać, że rada miejska to organ kontrolny.

(G.I) W ostatnim czasie Rada Miejska przegłosowała m.in. podwyżkę cen wody. Był Pan przeciwny tej decyzji, czy widzi Pan inne rozwiązanie, tj. utrzymanie cen na obecnym poziomie (jednocześnie nie narażając spółki PWiK na straty)?

(P.A) Mówimy o narażaniu na straty miejskiego przedsiębiorstwa, którego dyrektor zarabia prawie tyle samo co burmistrz? Skoro większość miast w województwie znalazło sposób na utrzymanie niskich cen, to trzeba od nich się uczyć. Nie można iść na łatwiznę  i po prostu podnosić ceny. Za podwyżką wody pójdą inne podwyżki.

Argument burmistrza o tym, że podwyżka wynika ze zmniejszenia poboru wody przez mieszkańców mnie nie przekonuje. Ludzie oszczędzają wodę nie dlatego, że jest susza na świecie czy nie lubią relaksu w jacuzzi. Oszczędzają aby płacić mniejsze rachunki. Podniesienie cen wymusi kolejne ograniczenia i oszczędności. Za rok znów będzie mniejszy pobór. Usłyszymy wtedy ten sam argument?

Najbardziej odczują to duże  firmy i przedsiębiorstwa, a potem ich klienci. I tak jedna podwyżka pociągnie za sobą kolejne. Każdy kto zużywa wodę ten podniesie cenę produktów i usług.

Uważam, że trzeba szukać oszczędności w wydatkach. Czy inne gminy zatrudniają dodatkową osobę do włączania kamery na sesji? W Urzędzie pracują doskonali informatycy, którzy mogą to zrobić w ramach etatu. Kamery stoją i czekają. 

(G.I) Od samego początku „iskrzy” na linii Burmistrz Iwaszkiewicz- Radny Andruszkiewicz, czy mimo obecnych zgrzytów jest przynajmniej jedna rzecz za którą może Pan pochwalić obecnego burmistrza?

(P.A) Jest to sztucznie wywoływany konflikt z podziałem na my i oni. To typowy scenariusz gry politycznej, coraz częściej oderwanej od rzeczywistości. Ja jestem przeciwnikiem przenoszenia polityki do samorządu. Na sesji, mogę posprzeczać się o pomysły na rozwiązanie danej kwestii dotyczącej miasta i jego mieszkańców. Uważam jednak, że należy rozgraniczyć życie prywatne od publicznego.

Nie ukrywam, że Aktywne Giżycko poparło kandydaturę  Pana Iwaszkiewicza po tym, gdy na specjalnym spotkaniu przed drugą turą  wyborów ustaliliśmy postulaty m.in. obniżkę podatków, ulgi dla przedsiębiorców i inne postulaty korzystne dla mieszkańców. Podpisy zostały złożone i czekamy na ich realizację. Nie będziemy wtedy szczędzić pochwał. Na razie oprócz normalnej pracy administracyjnej (posadzenie kwiatów, nowa tablica informacyjna czy remont chodnika) nie dostrzegamy wizji i kierunku zmian w których ma podążać miasto.

Oceniając na chłodno, do działań wykonanych dotychczas nie była nam potrzebna zmiana burmistrza. Jest tak samo, tylko drożej, bo Rada już na wstępie przegłosowała  podniesienie pensji nowemu burmistrzowi.

(G.I) Na koniec w kilku zdaniach. Co Pana zdaniem należy zmienić w Giżycku aby mieszkańcom żyło się lepiej?

(P.A) Nie możemy stać tylko na jednej nodze – turystyce. Chciałbym w końcu przeczytać, że udało się nam namówić firmę A lub biznesmena B do stworzenie czy przeniesienia do nas swojego biznesu, który nie będzie przynosił miastu dochodu tylko przez dwa miesiące w roku. Ale w tym celu podatki i opłaty lokalne musza być konkurencyjne. Musimy w  mieszkańcach obudzić ducha przedsiębiorczości, pozwolić uwierzyć  w siebie. Zachęcić do działania, otwierania  małych, tanich biznesów. Mniejsze opłaty – więcej chętnych. Bardziej operatywni zatrudniają innych. Co niedzielę na przykład, gdy targowisko jest zamknięte pozwólmy handlować każdemu chętnemu tym co ma, za symboliczną złotówkę. Tak jest na całym świecie i tak likwiduje się bezrobocie. Musimy promować i nagłaśniać oddolne inicjatywy mieszkańców, którzy zachęcają  do aktywności. Każda aktywność prowadzi do nowych  działań , zachowań, kontaktów, także zarobkowych i zawodowych.

(G.I) Dziękuje bardzo za rozmowę.

Wywiad przeprowadził Piotr Suchta

15 KOMENTARZE

  1. “W programie wyborczym, radni Aktywnego Giżycka, zadeklarowali przeznaczanie diet na cele charytatywne/społeczne. Panie Piotrze, proszę odpowiedzieć na co konkretnie przeznaczyliście pieniądze z diet radnych? W przybliżeniu o jakiej kwocie mówimy?”

    Andruszkiewicz uciekł od odpowiedzi.
    Panie Piotrze proszę pamiętać, że startował pan w tych samych wyborach a nie innych, były to wybory uzupełniające. Więc obietnice wyborcze, które pan głosił wszem i wobec są ważne. A to że pan oszukał wyborców to świadczy tylko o panu. Dla mnie osobiście jest pan zwykłym kłamcą i populistą. Do dnia dzisiejszego, wasze stowarzyszenie nie rozlicza się z finansów tak jak deklarowaliście to robić https://youtu.be/JAepzyBGyuA

  2. Nie wiem komu wierzyć. Na stronie miasta piszą o powstającej strategii a pan radny nic otym nie wspomina.
    “Drodzy Mieszkańcy, powstaje „Strategia Rozwoju Miasta Giżycka na lata 2015-2025”. Nasze miasto rozwija się, zmieniają się też uwarunkowania wokół nas. Giżycko potrzebuje więc określenia nowych, strategicznych kierunków rozwoju. Strategia ma być odbiciem naszych planów i zamierzeń. Najistotniejsze jest zdiagnozowanie potrzeb w sferze społeczno-gospodarczej i przestrzennej, wyznaczenie misji i wizji, celów oraz określenie kierunków rozwoju miasta przy wsparciu zewnętrznych środków finansowych, w tym funduszy unijnych. Dokument będzie jednocześnie spójny ze „Strategią Wielkie Jeziora Mazurskie ‘2020”, gdzie określone zostały najważniejsze przedsięwzięcia i inwestycje dla Giżycka oraz naszych partnerów, czyli kilkunastu miejscowości na szlaku Wielkich Jezior, które współtworzą stowarzyszenie Wielkie Jeziora Mazurskie i będą wspólnie ubiegać się o środki unijne, realizować ważne inwestycje oraz budować markę Mazur.
    Każdy mieszkaniec Giżycka może mieć wpływ na kształt strategii. Już teraz można zabrać głos w ankiecie, która do 3 grudnia będzie dostępna na oficjalnej stronie http://www.gizycko.pl (wersję papierową anonimowej ankiety można otrzymać m.in. w Punkcie Obsługi Klienta UM). Wypełnienie ankiety zajmie nie więcej niż 5 minut. Państwa uwagi i opinie pomogą nam nakreślić aktualny obraz miasta i zaplanować rozwojowe działania na najbliższe 15 lat. Liczymy na włączenie się mieszkańców we współtworzenie dokumentu, na każdym etapie jego powstawania.

    • czytanie ze zrozumieniem widzę to już jednak plaga … piszą o powstającej strategii a pan radny mówi ze nie widzi. no jak jest powstająca to nikt jej jeszcze nie widzi

  3. Super pomysł na likwidację bezrobocia! Sprzedawać COŚ na bazarze w niedzielę. Pan jest Kolumbem. Do wojska szukają 100 osób a Pan myśli że na rynku to 1000 z handlu niedzielnego wyżyje? Poziom gimnazjum

  4. teksty, że inni radni na sesjach nie zadaj pytań przed głosowaniem uchwał wynika z tego Panie radny, ze po to są komisje na których odbywają się dyskusje na temat proponowanych uchwał…i radni tak jak i ja oglądają komisje i wiedzą o co chodzi… a jak czegoś nie rozumieją to potrafią się dopytać członków komisji przed sesją. Proszę się zainteresować co się dzieje na komisjach to może byłby Pan radny bardziej zorientowany w poruszanych tematach. Trudno jest mieszkańcom wytłumaczyć brak wiedzy merytorycznej i radnego doświadczenia życiowego. Rozmawiać wolę z ludźmi tak jak ja pracującym na budżetówkę, zatrudniającymi od kilkunastu lat pracowników … a nie słuchać wypocin radnego, który nie ma pojęcia o konsekwencjach dla mieszkańców obniżenia podatków. Już nowa głowa się wzięła za konsorcja korzystające z naszego miasta bezpłatnie lub za przysłowiową złotówkę, więc dajmy im zasilić nasz budżet…to i nam się opłaty zmniejszą jak nie będzie takich dysproporcji jakie były za Piotrowskiej. Mamy prosty przykład za zajmowane tereny miasta i powierzchnie nie wszyscy płacili podatki …a teraz nowa głowa się za to wzięła i z 5 lat wstecz każe płacić… nie egzekwowało miasto należnych im danin : } Sensem w mówionym słowie przez radnego powinny być fakty i racjonalizm ekonomiczny a nie tylko słowa. Mówiąc o czymś trzeba znać słabe i mocne strony…a nie pod publikę rzucać słowa na wiatr.

  5. ..” Zachęcić do działania, otwierania małych, tanich biznesów. Mniejsze opłaty – więcej chętnych.”… W Giżycku nie ma rynku zbytu … ludzie mają za mało pieniędzy …I niech pan Andruszkiewicz nie mówi jak prowadzi się interesy bo sam ciągle tylko się zawiesza i odwiesza …

  6. Z tą wodą to ma rację. Prezesi pensje po kilkanaście tysięcy, a człowiek oszczędza tą wode jak może i co???? i płaci więcej. to przecież bez sensu. czyli w tym roku zużywamy więcej wody i za rok zapłacimy mniej??? Andruszkiewicz dobrze gada

    • Tyle ma tej racji co wie na ten temat. Po pierwsze to w PWIK jest dyrektor a nie prezes. Wodę zużywają zwykli mieszkańcy i przedsiębiorstwa. Firma może zuzywać tyle wody ile zużywa pół miasta. Ceny wody rosna na całym świecie i burmistrz nic na to nie poradzi tak samo jak i pan radny. Jeszcze ilka lat i będą takie miasta gdzie woda będzie kosztowała więcej jak benzyna.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here