Akcja “Wnyk”. Znaleziono 37 pułapek

0

Wydawałoby się, że zwierzęta żyjące w rezerwacie mogą być bezpieczne. Często jednak nieświadome w poszukiwaniu pożywienia przekraczają jego granicę, której nie znają. Nie znają też innych granic, w tym obszarów ASF.

W sobotni poranek 19 stycznia br. pracownicy posterunku Straży Leśnej przy Nadleśnictwie Giżycko wraz z myśliwymi Koła Łowieckiego „Cyranka” w ramach corocznej akcji „Wnyk” patrolowali tereny leśne wokół rezerwatu przyrody „Nietlickie Bagno”. W wyniku akcji zdjęto i zabezpieczono 37 wnyków. W dwóch przypadkach we wnykach znaleziono schwytaną w nie zwierzynę.  Pierwszy wnyk zacisnął się wokół szyi młodej łani (samicy jelenia), która być może od paru dni próbowała się z niego wydostać. Niestety odnalezione zwierzę od kilku godzin już nie żyło. W drugim wnyku znaleziono dużego odyńca (samiec dzika powyżej czwartego roku życia) który jeszcze żył. Stalowa plecionka wnyka owinęła mu się wokół gwizdu (ryj dzika) raniąc i zadając ból szamoczącemu się zwierzęciu. Na miejsce wezwano policję i powiatowego lekarza weterynarii z Pisza. Zgodnie z zaleceniem lekarza weterynarii i obowiązującymi procedurami dzika zabezpieczono do dalszych badań.

Obszary leśne, a zwłaszcza prywatne zadrzewienia śródpolne, w których zdjęto wnyki są dobrze znane Straży Leśnej i miejscowym kłusownikom. W nich odnaleźć można drzewa, do których mocowane wnyki głęboko wrosły w korę, co świadczy o tym, że kłusownicze tradycje przekazywane są miejscowym z pokolenia na pokolenie. Mimo intensywnie prowadzonej kampanii informującej o tym, że cały okoliczny teren znajduje się w czerwonej strefie ASF, czyli w obszarze objętym ograniczeniami mającymi na celu zapobieganie rozprzestrzenianiu się choroby, kłusowniczy proceder trwa nadal, a ludzie zabierający zarażone zwierzęta do swoich gospodarstw świadomie ignorują zagrożenie jakie niesie ASF. W okolicznych wsiach nikt nie przyznaje się do kłusownictwa, które najpierw trzeba udowodnić. Przygodnie napotkany rozmówca, pytany czy wie, że mięso dzika powinno być przebadane tłumaczy po swojemu – „Panie, jak taki dzik nie ma sinego języka, to jest zdrowy, po co go badać.

Dwa dni wcześniej wieczorem w dniu 17 stycznia 2019 roku w siedzibie Nadleśnictwa  Giżycko odbyło się spotkanie nadleśniczego z powiatowym lekarzem weterynarii, przedstawicielami kół łowieckich i przedstawicielem zarządu okręgowego PZŁ, na którym kluczowym tematem było zwalczanie ASF. Ujawniony przypadek kłusownictwa wskazuje na konieczność nasilenia kontroli terenowej.

Źródło: Nadleśnictwo Giżycko, Tekst: Sławomir Kowalczyk, Zdjęcia: Marta Romatowska 

Dodaj swój komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o