Wracał z dyskoteki do domu na skróty i o mały włos nie utopił się w bagnie

0

W wielkanocny poniedziałek piscy policjanci szukali młodego mężczyzny. Jak się okazało, 30-latek wracał z dyskoteki do domu. Pomylił drogi, więc postanowił pójść na skróty zagajnikiem. Po drodze wpadł w bagno, z którego nie mógł wyjść. Potrzebując pomocy zadzwonił na policję. Z uwagi na realne zagrożenie życia zgłaszającego, funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli poszukiwania mężczyzny. Ostatecznie policjanci znaleźli zaginionego całego i zdrowego.

W wielkanocny poniedziałek tuż po godzinie 5.00 oficer dyżurny piskiej komendy otrzymał zgłoszenie od młodego mężczyzny. Zgłaszający powiedział, że pomylił drogi i zabłądził w zagajniku, gdzie wpadł w bagno i nie może się wydostać.

W tej sytuacji policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania mężczyzny. Wspólnie ze strażakami sprawdzili rejon wskazany przez zaginionego. W tym samym czasie oficer dyżurny był w stałym kontakcie telefonicznym ze zgłaszającym. W rozmowie z nim próbował jak najdokładniej ustalić miejsce, gdzie mężczyzna utknął w zbiorniku wodnym. Instruował go, aby za wszelką cen próbował wydostać się z bagna i kierował się w stronę policyjnego patrolu, który szukał go radiowozem mając włączone sygnały dźwiękowe.

W pewnym momencie kontakt telefoniczny z zaginionym urwał się. Funkcjonariusze w dalszym ciągu bardzo dokładnie sprawdzali zagajnik, gdzie mężczyzna może ewentualnie przebywać. Istniało bowiem realne zagrożenie życia zgłaszającego.

Kolejne policyjne patrole sprawdzały także drogi dojazdowe do wskazanego zagajnika. To właśnie tam funkcjonariusze zauważyli mężczyznę, który szedł obłocony i nie miał na nogach butów. Był to właśnie zaginiony, którego szukali.

Rozmawiając z nimi policjanci ustalili, że jest to 30-letni mieszkaniec powiatu mrągowskiego. Powiedział, że był na dyskotece w Piszu i postanowił wrócić pieszo do miejscowości Piecki. Pomylił jednak drogi skręcając w Piszu na Orzysz, zamiast obrać kierunek Ruciane – Nida. Kiedy zorientował się, że to nie ta droga, postanowił skręcić w zagajnik, aby na skróty dotrzeć do właściwej trasy. To właśnie tam wpadł w dość głęboką wodę, z której nie mógł się wydostać, dlatego zadzwonił na policję po pomoc.

Na szczęście cała akcja poszukiwawcza zakończyła się szczęśliwie.

Źródło: KWP Olsztyn asz/in

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here