W sobotę (21 lutego) policjanci przeprowadzili wzmożone działania kontrolno-prewencyjne w rejonie miejscowości Nowe Guty oraz na drogach dojazdowych do jeziora Śniardwy.
Akcja była odpowiedzią na napływ kierowców, którzy w ostatnich tygodniach przyjeżdżają na Mazury, by jeździć i driftować po zamarzniętym akwenie.
107 kontroli i 51 zatrzymanych dowodów
Jak poinformowała rzeczniczka Komenda Powiatowa Policji w Piszu nadkom. Anna Szypczyńska, funkcjonariusze skontrolowali łącznie 107 pojazdów i wylegitymowali 109 osób.
Efekty działań są jednoznaczne:
- 107 kontroli drogowych
- 70 ujawnionych wykroczeń
- 61 mandatów karnych
- 6 pouczeń
- 3 wnioski o ukaranie skierowane do sądu
- 51 zatrzymanych dowodów rejestracyjnych (głównie za zły stan techniczny pojazdów)
- 5 przypadków przekroczenia dopuszczalnej prędkości
Prawie połowa skontrolowanych kierowców straciła dowody rejestracyjne z powodu nieprawidłowości technicznych.

Wspólne działania kilku jednostek
W działaniach uczestniczyli policjanci z piskiej drogówki oraz funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie, a także z komend powiatowych w Ełku, Giżycku i Szczytnie.
Sobotnia akcja była efektem spotkania, które odbyło się w minionym tygodniu w piskiej komendzie z udziałem przedstawicieli różnych podmiotów. Celem było wypracowanie działań zapobiegających niebezpiecznym zdarzeniom na zamarzniętych jeziorach – w szczególności na jeziorze Śniardwy.

Drift na lodzie mimo apeli
Tegoroczna, mroźna zima sprawiła, że mazurskie jeziora – w tym Śniardwy, Mamry i Niegocin – pokryły się grubą warstwą lodu. Gdy temperatury spadły nawet do -30°C, do Nowych Gut zaczęli przyjeżdżać kierowcy z różnych części Polski, by na zamarzniętym akwenie szukać ekstremalnych wrażeń.
W internecie pojawiły się nagrania z przejazdów w kontrolowanym poślizgu, a także oferty płatnych szkoleń rajdowych organizowanych na lodzie. Służby podkreślają jednak, że takie zachowania stanowią realne zagrożenie dla życia i zdrowia.
Policja przypomina, że choć nie ma wprost przepisów zakazujących wjazdu samochodem na lód, funkcjonariusze sprawdzają m.in. stan techniczny pojazdów, trzeźwość kierowców, przestrzeganie przepisów ruchu drogowego oraz ewentualne naruszenia przepisów porządkowych i środowiskowych.
Apel o rozsądek
Prognozy pogody przewidują obecnie wzrost temperatury, co oznacza osłabienie pokrywy lodowej. Służby apelują o zachowanie zdrowego rozsądku i unikanie wchodzenia oraz wjeżdżania na zamarznięte akweny.
Każde załamanie lodu może zakończyć się tragedią – a konsekwencje brawury ponoszą nie tylko kierowcy, ale również służby ratunkowe podejmujące interwencje w skrajnie trudnych warunkach.
(PTS, źródło: KPP Pisz)





![XXXIII Konkurs Recytatorski w Wilkasach. Brzechwa i Makuszyński na scenie [ZDJĘCIA]](https://www.gizycko.info/wp-content/uploads/2026/04/XXXIII-Konkurs-Recytatorski-w-Wilkasach.-Brzechwa-i-Makuszynski-na-scenie-glowne.jpg)



Gonic dzbanow, jak im brakuje wrazen nie sobie wynajma tor a nie robia raban w przyrodzie. Potem jeden wpadnie w przerebel i bedzie lament ze nikt nie ostrzeg i nie pomagal.
Dzbanek oderwanym od rzeczywistości to ty jesteś. Znajdź w pobliżu tor do wynajęcia. Dowiedz się jak trudno jest takie miejsce wybudować ( Jakub Brzeziński przykładowo się tym zajmuje). Ludzie jeżdżąc po lodzie nie ponoszą dodatkowych kosztów, a tą zabawą podnoszą swoje umiejętności nie latając bokami po drogach.
Wielki laskawco dziekuje ci ze nje latacie bokami po drogach, wspaniale.
Najblizszy tor jest,uwaga, w MIKOLAJKACH. Zbierz tych bohaterow lodowych, zrzuccie sie po 1000 i sobie wynajmijcie. Latajcie bokami czy jak tam chcecie do woli. Ale pewnie szkoda kieszonkowego.
Dowiadywałeś się kiedykolwiek o możliwości wynajęcia takiego obiektu? Pojęcia nie masz o czym piszesz. Gdyby to było takie proste nie było by tyle chętnych na latanie po lodzie i to ludzi z całej Polski. Niestety z możliwościami jazdy na zamkniętych obiektach jesteśmy daleko w tyle za chociażby Litwą czy Czechami.
Zapisz się do sekcji bojerowej . Jezioro to nie autodrom.
O matko bosko, banda “milosnikow motoryzacji” MUSI jezdzic po jeziorze bo nie moze sie zorganizowac i wynajc toru i do tego jeszcze ze dzieki temu nie jezdza bokami po ulicy. Ulica to nie tor i zamarzniete jezioro to tez nie tor. Dobrze neo pisze, na bojery sie zapiszcie albo lyzwy kupcie.
Chyba wam(policji)brakuje wyobraźni, Zróbcie taką łapankę w sobotę np. przed Kauflandem i poprawicie statystyki. A bez ironii: nie ma czym się chwalić- żenujące