Zatrzymano trzy osoby podejrzane o pobicie 58-letniego mieszkańca Giżycka

0

Do zdarzenia doszło 1 czerwca 2016 roku. Załoga pogotowia ratunkowego poinformowała oficera dyżurnego giżyckiej komendy o tym, że do szpitala w Giżycku został dowieziony nieprzytomny mężczyzna, który miał obrażenia ciała spowodowane prawdopodobnie pobiciem. Mężczyzna miał na ciele liczne zasinienia, krwiaki oraz obrażenia wewnętrzne, które bezpośrednio zagrażały jego życiu. Natychmiast został przekazany na blok operacyjny w giżyckim szpitalu.

Jeszcze tego samego dnia funkcjonariusze wydziału kryminalnego zatrzymali trzech mężczyzn do tej sprawy. Kryminalni od razu przystąpili do wyjaśnienia okoliczności całego zdarzenia, przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia, przesłuchano świadków oraz samych podejrzanych.

Zarzut nieudzielenia pomocy usłyszał 44-letni Piotr H. Prokurator zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji ze stawiennictwem w Komendzie Powiatowej Policji w Giżycku dwa razy w tygodniu.

4 czerwca 2016 r. do zatrzymanych dołączyła kobieta Kamila O. mieszkanka Giżycka. Po przesłuchaniu, przedstawiono 35-latce zarzut ciężkiego pobicia. Podczas dalszych prowadzonych czynności, w tym przeprowadzeniu konfrontacji, również zarzuty ciężkiego pobicia usłyszał 44-letni Piotr H.

W miniony poniedziałek (6 czerwca 2016 r.) Sąd Rejonowy w Giżycku zmienił Piotrowi H. środek zapobiegawczy i zastosował wobec niego i Kamili O. tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy, na czas prowadzonego postępowania i wyjaśnienia wszystkich szczegółów okoliczności całego zdarzenia.
Natomiast wczoraj (7 czerwca 2016 r.) na podstawie własnych ustaleń, operacyjni zatrzymali kolejnego mężczyznę do tej sprawy, który jest podejrzany o pobicie 58-latka w Giżycku. Okazał się nim 31-letni Szymon H. mieszkaniec Giżycka.
Jeżeli następstwem pobicia jest ciężki uszczerbek na zdrowiu człowieka, Kodeks Karny przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 8.
(ich)

KPP Giżycko

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here