“Wójt gminy Giżycko tworzy nową koncepcję zagospodarowania terenu nad jeziorem Niegocin. Wg założeń, ma powstać ścieżka rowerowa przebiegająca przez sam środek miejscowego portu, w którym znajduje się restauracja. Część budynku trzeba będzie rozebrać. Okazuje się, że gospodarzem terenu jest… syn byłego wójta.

Zdania w kwestii lokalizacji ścieżki są podzielone. Część osób twierdzi, że obecny wójt wyznaczył ją po złości.

Wizja władz gminy zakłada, że obok ścieżki ma powstać chodnik, plac zabaw i siłownia pod chmurką. Konieczna jest jednak rozbiórka tarasu, który stoi na gminnym gruncie, a użytkuje go m. in. syn byłego wójta.

Gmina dopiero zamierza złożyć wniosek o dofinansowanie. Mimo to wójt nakazał rozebranie tarasu – do piątku.”

(kliknij poniżej żeby zobaczyć video)

(„24 godziny”)

Materiał udostępniony dzięki uprzejmości telewizji Nowa.tv

Źródło: Nowa.tv

51 KOMENTARZE

  1. Słuchałem wypowiedzi Pana Sierońskiego i widzę iż wciąż nie może pogodzić się z przegraną opowiadając jakieś dyrdymały o “niszczeniu”.
    Brawo Panie Wójcie brzegi jezior ( 1,5 m ) są dla nas mieszkańców a nie dla prywatnych podmiotów.
    Powinni się jeszcze wziąść w końcu za tych grodzących swoje działki (letniskowe , prywatne itd.) do lustra wody bez możliwości swobodnego przemieszczania się brzegiem jeziora na co jest stosowny przepis.
    …cyt. ” Artykuł 27 prawa wodnego zabrania grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar. Oznacza to, że nie tylko samo ogrodzenie jest niezgodne z prawem, ale również postawienie tabliczki z napisem „Wstęp wzbroniony”.…”

    • Jesteś przydupasem Marka- okej. Rozumiem. Ale spójrz racjonalnie na to co on robi. Gdybyś go nie znał, popierałbyś jego zachowanie? Nie sądzę. Na kilometr widać, że to robione po złości. Bo na pewno nie jest to zbieg okoliczności…

  2. A Ja mieszkam w okręgu gdzie Wójt wygrał, i niestety zapomniał o nas. Wykonuje tylko ruchy pod publiczkę, ale żeby coś zadziałać, to nie. Niestety jestem zawiedziona, a głosowałam na niego.

  3. Stary układ już dawno powinien się zawinąć! Niestety, jeszcze podskakuje, redaktorek pomaga, i komentarz ciekawy 🙂
    Zabierać swoje tarasy z działki gminnej. Co was to obchodzi co na niej będzie! Pobudowali by ludzi mieli w du.ie robili tylko dla siebie i swoich. Teraz wielcy poszkodowani bo Wójt ich gnębi. Tfu…

  4. Co za beznadziejne komentarze 😀 Aż się uśmiałam. LUDZIE!!! Zanim zaczniecie komentować, to najpierw DOWIEDZCIE SIĘ jaka jest prawda, co do kogo należy, kto co zrobił itp. a dopiero potem wyrażajcie swoje zdanie. Ile ludzi, tyle opinii. Ale ku@#a tego czytać się nie da! Same bzdury. Skąd Wy czerpiecie takie informacje??? Marek kazał Wam pisać, czy ki ch@j??!

  5. Jak widzę tę świtę w filmie to robi mi się niedobrze. Dożywotni “wójt” A. Sieroński, jego przydupas zastępca obecnie “przedsiębiorca” z Wilkas T. Juszkiewicz, przeciwko któremu toczy się sprawa w sądzie o podrabianie dokumentów dotyczących budowy tarasu DEZETY (czyżby będąc zastępcą Sierońskiego postawił sobie nielegalnie tarasik na gminnym gruncie myśląc o swojej przyszłości “biznesmena”) i syn Sierońskiego “uczciwy” i poszkodowany przez los (chyba był dzierżawcą jak Juszkiewicz wydał za A. Sierońskiego zgodę na postawienie tarasu). Tylko współczuć tym tak strasznie gnębionym “przedsiębiorcom”. A że Wróbelek to stary znajomy Sierońskiego to wszyscy w Wilkasach wiedzą. Oddajcie nie swój grunt. Swoją drogą to ciekawe kiedy będzie wyrok w sprawie Juszkiewicza? Coś ten nasz Sąd strasznie opieszały.

    • Jesli jestes bylym radnym to powinieneś wiedzieć, ze za teren tarasu placa podatki do gminy. Jesli jesteś bylym radnym to tez wiesz, ze toczy sie w sądzie sprawa o zasiedzenie tej ziemi przez PTTK gdyz, użytkuje ten teren od lat 70 tych. Jesli jesteś bylym radnym to takze pewnie wiesz, ze niejakie Panie K i B z Wilkas chcialy zawladnac ziemie nad jeziorem Niegocin i dzieki nim oraz wielce nam panujacemu zostala zablokowana inwestycja rybaczowki i sciezki rowerowej. Na szczęście wspomniane panie przegraly sprawe w sadzie i grunt nalezy do gminy. Jasudowicz bardzo wspieral w/w panie w probie przejecia wspomnianej ziemi ale punkt widzenia zmienil sie bo zalezy od punktu siedzenia Marka.

    • Prokuratura tez sie nie spieszy w sprawie jachtów Marka. Pewnie jako jego przyd…s powinienes wiedzieć, ze ponownie wszczela umorzone śledztwo w sprawie zatajenia przez niego majatku?

  6. Podmiot dzierżawi pewien obszar i tam inwestuje- po wygaśnięciu dzierżawy wszelkie poczynione na danym terenie inwestycje się usuwa więc nie mogą mieć one charakteru stałego.
    Ale takie postępowanie ze strony wójta to czyste chamstwo.
    Nie ważne czy dzierżawcą jest Pan A czy Z- ważne że daje zatrudnienie, inwestuje i zostawia podatki na Mazurach, a tutaj widzimy tylko prywatę.
    Wójcie- zajmij się swoim podwórkiem i nie szkodź społeczeństwu, gdyż plaża, port, tawerna i wszystko wokół to dobro społeczne

  7. Święty Wojcie do nieba z butami Cię wezmą za twą dobrać niczym nie zmąconą. Tak o innych dbać:) czyimś dobrem się tak przejmować:) proponuje zeby Wójt zrzucił garnitur, założył zgrzebne szaty i udał sie na wędrówkę gdzie będzie nauczał o nawracal niewiernych

  8. Ja to jestem zła na wójta, że dopiero teraz się zajął tematem. Dwa lata i jeszcze paniska nieporozliczani. Co to kur… ma być, że sobie stawiają co chcą nie na swojej ziemi. Każdy widział co było, prywatny folwark, robili co chcieli. Nowa ekipa powinna już dawno wszystko posprawdzać i rozliczyć stary układ, bo tego jako wyborca oczekiwałam.

  9. Taka ścieszka to nie tylko chęć dowalenia rodzinie poprzedniego wójta ale i też niegospodarność. Nie dość że 200m obok już taka jest to na dodatek ta która jest ma jako takie połączenie z główną ścieżką rowerową w Wilkasach. Z tego co mi jeszcze wiadomo to sprawa własności tej działki która idzie przez pttk też nie jest do końca oczywista i wszystko jest w sądzie. Nie mam wątpliwośći że to czysta złośliwość wójta bo przeież cała ścieszka kończy się właśnie na tym tarasie. Rogi diabełka z tego anielskiego wizerunku Wójtowi już nie raz wychodziły a dziś się przekonałem że wyszły po raz kolejny. Płytkie to i małostkowe. WSTYD.

  10. Nie ukrywajmy- było źle- jest jeszcze GORZEJ!! I ci co stoją murem za Markiem niech sami sobie w duchu odpowiedzą na pytanie- jaki on jest?

  11. Widać po komentarzach, że dawna ekipa nadal nie daje za wygraną. Oj ciężko, ciężko, jak odcięli od koryta. Ale, żeby tak jawnie walczyć o interes człowieka ze starego układu na rzecz naszej wspólnej działki, to już pieniactwo i chamstwo.

  12. I bardzo dobrze! Sieroński jak był wójtem to robił co chciał. Karma wraca. Była władza to i taras powstał bez problemu.
    Nie widzę powodu porównania sprawowania władzy do wiary. Wójt może chodzi do kościoła bo lubi, a do komuni przystępuje, bo smakuje mu opłatek.
    W Wilkasy Sieroński wpompował kupę kasy.To duża miejscowość i wiedział że jak będzie robił u siebie to każde wybory wygra.
    Sam dużo jeżdżę rowerem i taka ścieżka to dla mnie dobra wiadomość.

    • Wiara ma dużo do kłamstw Pana Wójta. Nie razi Pana to Pana? W koncu dla katolika podstawa wiary jest prawda a tu co? Takiego dobrego udaje? Po co trochę to żenujące. żenujące końcu prawo jest po jego stronie, postawili robi taras nie mając pozwolenia to niech teraz rozbieraja. Ale mnie osobiscie razi ta “dobroc” Pana Marka, niech nie pozuje na takiego świętego bo to tylko śmiech wzbudza.

    • To patrz żebyś w kupę nie wjechał, albo w tłum ludzi w sezonie, jak będą szli ścieżką na swoje jachty 🙂 Nie wyobrażam sobie tam rowerzystów, to jest miejsce dla pieszych a nie zmotoryzowanych .

  13. O to przykład jaki z naszego Wójta święty człowiek. Boże kochany, żeby tak dbać o interesy swojego poprzednika. Okazuje się ze z Pana Marka taki prawdziwy katolik. Zawiść, kłamstwo i zazdrość to znak polskiego katolika. Co niedziela do Kościół prawie że w pierwszej ławce, a wychodzi z Kościoła i jakoś do tych nauk i przykazań w ogóle się nie stosuje. Gratulacje!

  14. Szanowny Panie Marku! Praktycznie każdej niedzieli widuję Pana w kościele, zawsze gdzieś w pierwszej ławce, zawsze przy komunii. I w tym momencie zaczynam się zastanawiać czy to nie wszystko na pokaz? Bo chyba powinniśmy wybaczać i nie żywić urazy, kampania wyborcza dawno się skończyła i pora zakończyć wszelkie spory. Trochę mi wstyd za nasze władze i ich zachowanie.

    • A w którym kościele pani Stefanio to ma miejsce? Bo ja też widuję wójta w kościele i nigdy w pierwszej ławce. Więc cała wypowiedź już od kłamstwa się zaczyna, więc mało wiarygodna.

      • Wystarczy zobaczyć zdjęcia z obchodów Trzech Króli lub film ” U Żródeł przyszłej wiary” (szczególnie go polecam) a powinno to wystarczyć, żeby mieć swoje zdanie na temat tego niby wójta.

        • A w Annie drogi Panie. Też ho tam widzę co niedziela. Wójt gminy również w gminie nie mieszka, przynajmniej nie na stałe bo na codzień widuje go jak parkuje pod blokiem w Giżycku więc tak średnio ze wojt mieszka w mieście

          • Proszę zapoznać się z prawem. Ale co cieć może wiedzieć o prawie wyborczym, bo musisz być cieciem pracującym w mieście, skoro jako mieszkaniec gminy (bo chyba nim jesteś skoro się wójtem tak interesujesz) codziennie widzisz gdzie w mieście wójt parkuje.

    • a jaką urazę tu chodzi? jakie spory? tu chodzi o ziemię gminną i prywatnie wójt może sobie wybaczać co Pani sobie zażyczy 🙂 ale taras stoi na działce należącej do Gminy. Idąc Pani rozumowaniem, jak ja sobie coś wybuduję to też wójt mi powinien pozwolić, za to że on i ja chodzimy do Kościoła????????

      • Wystarczy odrobina dobrej woli, żeby zmienić przebieg ścieżki. Niestety u niego jej nie ma, bo on chce przecież ” poprawić obroty tej restauracji”. Normalnie jaja….

      • Pani Kasiu wątpię czy Pan Marek nie przenosi prywatnych urazów na życie zawodowe. Wystarczy zajsc do urzędu żeby poczuć ta specyficzna atmosfere:) i nie oszukujmy się większość w urzędzie wolała poprzedniego wójta ale nawet tu nowy wójt “zaprowadził porzadki” ( notabene na pewno nie przenoszac swoich prywatnych urazow) i szczerze mówiąc wcale nie na lepsze. Żeby coś załatwić trzeba np. zglaszalam tragiczny stan drogi w mojej miejscowosci i nic, trzeba czekac. Wiec czeka się tylko samo co wcześniej ( wcale nie poprawił wydajności swoich pracownikow) ale widać jacy Ci ludzie zestresowani. Kiedyś można było porozmawiać, pozartwowac, a teraz?

        • A to mamy zupełnie inne wrażenie. Akurat stan drogi na mojej ulicy odkąd mamy nowego wójta poprawił się wielokrotnie. Prace naprawcze wykonywane są ekspresowo i bez zbędnego marudzenia, jak to kiedyś bywało. Urzędnicy byli i nadal są mili, do tego się nie stresują, bo nie muszą oglądać wiecznej prywaty i kochanek wójtów na specjalnych warunkach.

          • Czy Tobie pod kołdrę ktoś zagląda? Co Cie obchodzi czyjeś życie? “ekspresowo i bez zbędnego marudzenia”- czyżby?? To chyba mieszkasz na księżycu.

          • Bo pewnie mieszkasz w tym okręgu wyborczym w którym wygrał. Wystarczy zobaczyć gdzie realizowane są jakieś “inwestycje” czy naprawy dróg, żeby stwierdzić, ze odwdzięcza się tym gdzie na niego głosowali. Czy tak powinno być??? Przecież gmina to ” dobro wspólne”….gdzieś to kiedyś słyszałam

          • No zupełnie inne wrażenie. I mnie to raptem pobocze wyrównali ale już stanem dróg ( pełno dziur) uwagi nie zwracają. Codziennie dojeżdżam do pracy i mam tak samochód rozwalony ze szlag mnie trafia a w gminie mi mówią że pieniędzy nie mają, a tu się okazuje ze gowniana sciezke robić będą??? No szlag mnie trafi to ja co pół roku muszę geometrię ustawiać w aucie a na kawałek ścieżki się kasa znajdzie. Fakt widać ze ten wojcina pożal się Boże, robi tam gdzie wygrał, ale poczekamy do wyborów i pogadamy wtedy

  15. Panie Marku nie wstyd Panu? Jeździ Pan do Ziemi Świętej( sam się Pan tym chwali) a taki Pan zaklamany! Po co Pan te bajki opowiada ze to dla czyjegoś dobra. Akurat ja na Pana glosowalam bo myślałam ze taką zmiana dobrze gminie zrobi. ROZCZAROWAŁ MNIE PAN! Czasem myślę że jest Pan nawet gorszy niż poprzednia władza. Wstyd, wstyd.

    • To skoro chciała Pani dobrej zmiany, to uważa Pani, że klan dawnej rządzący powinien nadal wykorzystywać gminną działkę do swoich prywatnych interesów, bo jak tak nie uważam. To może każdy powinien wziąć i zagospodarować sobie naszą gminną ziemię na prywatne interesy, ciekawe co wtedy by się działo.

      • Proszę czytać ze zrozumieniem. Nikt tu nie broni kogoś kto wykorzystuje gminna działkę. Tylko po co ten człowiek (pan Marek), który udaje takiego wielkiego katolika KLAMIE w żywe oczy?? Taki święty to niech się głupio nie tłumaczy że robi to dla czyjegoś dobra. Skoro uważa że ma racje to po prostu niech to powiek tyle. A nie gada głupoty ze dla czyjegoś dobra coś robi!!!

  16. Powiem brzydko bo nie wiem jak inaczej to skomentować: po jakiego grzyba tam ścieżka rowerowa? Czy gmina nie ma już na co wydawać pieniędzy? Priorytetem jest ścieżka rowerowa przebiegająca przez taras knajpy Sierońskiego? szkoda, że mu tej ścieżki przez środek knajpy nie zrobicie, proponuję z przejazdem przez WC to sobie rowerzyści pozwiedzają

  17. ha ha padłem ze śmiechu! Obecny Pan wójt martwi się o syna byłego wójta i robi ścieżkę rowerową również z tego względu żeby poprawić obroty restauracji 😀 tekst roku Panie Marku!

  18. W gminie nie obchodzi nikogo, co będzie się działo z rowerzystami i żeglarzami. Najważniejsze, ze wójt ‘pomaga dla syna byłego wójta” i wymyśla jak utrudnić mu i innym życie. A taki katolik…… nawet przerbiera sie w kościelne szaty przy każdej możliwej okazji. Hipokryta, wstydziłby się w ogóle coś takiego mówić. Przypominam jego hasło z kampanii wyborczej: Dobro wspólne”!!

    • A co jest dobrem wspólnym według Pana: interes syna byłego wójta czy byłego wicewójta (bo w końcu nie wiadomo czyje to) czy ścieżka rowerowa dla wszystkich, a jeśli nawet nie ścieżka, to dbanie o grunt wspólny czyli gminny.

      • A widziałeś plany tej ścieżki? Nie trzeba być za bardzo inteligentnym żeby zauważyć, ze wszystko robione jest po złości. Pieniądze zainwestowane, taras i slip zrobiony a teraz on sobie wymyśla ścieżkę, która idzie przez środek tarasu i przecina slip do wodowania łodzi. Dobrze ktos tu napisał, ze niech przez środek kibla ją puści to rowerzyści WC sobie pozwiedzają. Nie zastanawia Cię fakt, że ścieżka zaczyna i kończy równo z końcem tarasu Dezety? Czy to po prostu jest przypadek??? Nie wydaje Ci się to dziwne??

        • Dla mnie jest dziwne, że ktoś stawia sobie taras i inwestuje pieniądze na cudzym terenie. To znaczy, że czuje się bardzo, bardzo pewnie i wyżej głowę nosi od przeciętnego mieszkańca. Ciekawe, co by ci np. sąsiad powiedział, gdybyś na jego działce sobie garaż postawił.

        • NAWET NIE PRÓBUJCIE MÓWIĆ, ŻE KTOKOLWIEK ROBI BIZNES NA GRUNCIE NALEŻĄCYM DO GMINY (MIESZKAŃCÓW) I NIE PŁACI ZA TO – NIE WIERZĘ W TO.

          JEŻELI PŁACI – SPRAWA JEST DO DOGADANIA.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here