“Wierzę, że najlepsze lata Gmina ma przed sobą”- wywiad z byłym wójtem Gminy Giżycko, Panem Andrzejem Sierońskim

48

Doświadczony samorządowiec, od prawie dwóch dekad aktywnie uczestniczy w życiu społecznym i politycznym Gminy Giżycko. Przez 12 lat piastował funkcje wójta i to za jego kadencji gmina przeżyła prawdziwy rozkwit. Zrealizowano wiele inwestycji, które miały znaczący wpływ na życie jej mieszkańców. Czym obecnie zajmuje się były wójt gminy Giżycko, Pan Andrzej Sieroński? Zachęcamy do przeczytania wywiadu.

(G.I) Panie Wójcie, od momentu zakończenia wyborów samorządowych w 2014 r. zniknął Pan z lokalnej sceny politycznej, proszę nam powiedzieć czym się Pan teraz zajmuje? Czy ciężko było przestawić się z trybu osoby codziennie zaangażowanej w życie gminy na dużo spokojniejszy tryb życia? A może zajął się Pan jakimś hobby lub pasją, na które kiedyś brakowało czasu?

1-min - Kopia(A.S) Po tylu latach pracy nie jestem w stanie zupełnie wyłączyć się i przestać interesować sprawami, którymi żyło się na co dzień. Wciąż angażuje się w życie społeczne gminy i mam nadzieję, że to się nie zmieni. Wspólnie z grupą dawnych współpracowników założyliśmy stowarzyszenie- Aktywni Gminy Giżycko, wierzymy, że razem powinniśmy troszczyć się o naszą „małą ojczyznę”. W związku z tym muszę przyznać, że zarówno wcześniej jak i dziś czasu na pasję nie ma zbyt dużo i tylko częściowo mogę realizować moje hobby. Jednak w wolnej chwili, lubię oderwać się od spraw codziennych i oddać się swojemu hobby, którym jest wędkarstwo. Polubiliśmy z kolegami szczególnie Skandynawię i od paru lat jeździmy tam powędkować.

(G.I) Trudno nie zapytać o przegrane wybory o fotel wójta Gminy Giżycko. W 2014 r. przegrał Pan w drugiej turze z obecnym wójtem niespełna 4 % głosów (zagłosowało na Pana 45.96 %, a na obecnego wójta 54,04 % wyborców). Jak z perspektywy czasu ocenia Pan przegraną w wyborach? Pewnie wielokrotnie analizował Pan powody nieudanych wyborów, co na nie wpłynęło? Czy wynik wyborów okazał się dużym zaskoczeniem?

(A.S) Przyznam szczerze, że same wybory mnie trochę zaskoczyły i pozostawiły pewien niedosyt. Szczególnie dlatego, że miałem jeszcze mnóstwo planów i chciałem zrealizować jeszcze wiele inwestycji dla dobra gminy. Swoją pracę wykonywałem sumiennie i nie mam sobie nic do zarzucenia. Oczywiście pojawiały się drobne problemy, błędy, ale w końcu wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. O tym, że mogę przegrać dowiedziałem się dość późno, bo jakiś miesiąc przed wyborami. To wtedy zorientowałem się, że prowadzona kampania nie ma tak naprawdę nic wspólnego z dobrem gminy, że kiedy brakuje w niej merytorycznych argumentów, przeciwnik zaczyna uprawiać polityczne gry, a  nawet posunie się do takich nieetycznych zachowań jak donos do prokuratury. Który notabene okazał się bezpodstawny, a prokuratura umorzyła całe śledztwo. Szkoda, że po 12 latach część wyborców przestała mi ufać, chociaż w dużej mierze to z pewnością zasługa negatywnej kampanii prowadzonej przeciwko mnie, przez mojego kontrkandydata. Zacytuje Mirosława Karwata, którego słowa  bardzo dobrze moim zdaniem podsumowują dokonania mojego przeciwnika politycznego „wygrać nie tyle dzięki własnym atutom i zasobom, ile dzięki cudzym słabościom, błędom; nie tyle dzięki skuteczności własnego popisu, ile dzięki skuteczności zniechęceniu do rywali”.

(G.I) Rządził Pan naszą gminą przez 3 kadencje czyli 12 lat! Spory kawałek czasu. Może Pan wskazać swoje największe osiągnięcie w tym okresie, oczywiście w aspekcie rozwoju gminy?

(A.S) Trudno mówić o największym sukcesie. Od dawna pracowałem dla dobra mieszkańców, nie tylko jako wójt, wcześniej działałem w radzie, byłem przewodniczącym. Lata doświadczeń pomogły mi znaleźć wspólny język z mieszkańcami gminy. Poznałem  ich dobrze i oni mnie również, to umożliwiało mi prawidłowe wywiązywanie się z obowiązków wójta. Myślę, że przez te ostatnie trzy kadencje moje działania miały aprobatę społeczną. Być może dlatego, że z sukcesem kończyło się większość z nich i to ludziom dawało pewność, że ja jako wójt mam jakąś wizje gminy. Owszem część z inwestycji budziła dyskusje, jak np. budowa Parku Wodnego w Wilkasach, ale ja zawsze starałem się wywiązywać z obietnic wyborczych i po prostu polepszać komfort życia mieszkańcom naszej gminy. W ostatnich 10 latach udało się w gminie zrealizować inwestycje za około 500 milionów złotych, to ogromne pieniądze, nigdy wcześniej i myślę, że jeszcze przez wiele lat nie uda się znów osiągnąć takich wyników. Robiliśmy mnóstwo rzeczy dla gminy, zwłaszcza takich, na które udawało się nam uzyskiwać dofinansowanie, dzięki temu mogliśmy oszczędzać część gminnych pieniędzy.

(G.I) Czy gdyby wygrał Pan ostatnie wybory moglibyśmy spodziewać się w gminie nowych inwestycji? Pewni miał Pan przygotowane projekty, które czekały na realizację. Może nam Pan zdradzić jakie?

(A.S) Oczywiście miałem jeszcze mnóstwo planów. Gmina mimo, że tak wiele udało mi się zrealizować, wciąż wymaga jeszcze ogromu pracy. Z pewnością skupiłbym się na dokończeniu niektórych inwestycji np. kanalizacji. Ale przede wszystkim poświeciłbym swoją uwagę gminnym drogom. Do tej pory brakowało na nie środków, a przecież w gminie mamy ponad 360 km dróg, z czego prawie 300 to drogi szutrowe, żwirowe, które pochłaniają najwięcej pieniędzy na naprawy. Część z tych dróg  to drogi strategiczne, które koniecznie wymagają utwardzeni. Tak, stawiałbym przede wszystkim na infrastrukturę. Gmina nam się pięknie rozrasta, więc naprawdę warto poprawić mieszkańcom komfort życia

(G.I) Jest Pan bardzo doświadczonym samorządowcem. Może w takim razie skusi się Pan na analizę tego co obecnie dzieje się w gminie Giżycko? Czy Pana zdaniem obecne władze gminne dobrze realizują swoje zadania?

(A.S) Cieszy mnie fakt, że nowy wójt kontynuuje część inwestycji, które ja rozpocząłem. Podpowiem jeszcze, jako doświadczony samorządowiec, że należy jednak redukować koszty, to było możliwe np. w  sprawie dotyczącej ścieżki i chodniku w Sulimach.  Sam na sesji zwracałem uwagę, że jest to typowy projekt do dofinansowania, a jednak obecny wójt sfinansował budowę w 100% ze środków z budżetu gminy. Moim zdaniem to inwestycja, która mogła poczekać kilka miesięcy na nowe środki. Nowa władza powinna szukać najlepszych rozwiązań i koncepcji.

(G.I) Rozmawiając z mieszkańcami gminy często pada pytanie o ceny wody i ścieków w gminie. Nie da się ukryć, że są bardzo wysokie i stanowią spore obciążenie dla niejednego domowego budżetu. Czy Pana zdaniem jest możliwość aby władze gminy zmniejszyły ceny?

(A.S) W czasie kampanii była na ten temat gorąca dyskusja. Ja zawsze powtarzałem, że aby obniżyć koszty należałoby nadmiernie obciążyć budżet gminy, ogromnym dofinansowaniem, na które moim zdaniem gminy po prostu nie stać. Nawet nowy wójt ma problem z realizacją swojej wyborczej obietnicy. Wszystko dlatego, że spora grupa osób nie chcę podłączyć się do kanalizacji, a tylko to gwarantowałoby obniżkę cen wody i ścieków, głównie ścieków ponieważ ceny wody są relatywnie niskie. Obecna władza troszkę manipuluje opinią społeczną, twierdząc, że udało się obniżyć dopłaty, a tak naprawdę są to pieniądze ze zwrotu VAT-u, o które starał się jeszcze w czasie mojej kadencji Gminny Zakład Komunalny.

(G.I) Może wybiegam trochę w przyszłość, ale chyba każdy chciałby znać odpowiedź na to pytanie. Czy rozważa Pan start w kolejnych wyborach?

(A.S) Wciąż mam jeszcze mnóstwo energii i jeżeli tylko zdrowie mi na to pozwoli to rozważę start w kolejnych wyborach. Myślę, że mógłbym jeszcze wiele dobrego zdziałać w naszej gminie, jest jeszcze tyle problemów, tyle inwestycji, które trzeba by zrealizować.

(G.I) Tak już na koniec. Czy chciałbym Pan przekazać mieszkańcom kilka słów od siebie?

(A.S) Chciałbym, żeby mieszkańcy pamiętali, że zawsze starałem się działać z pożytkiem dla Gminy i mam nadzieje, że mi się to udawało. Kocham Gminę Giżycko i przez lata starałem się by stała się ona wizytówką dla całego kraju. Oczywiście nie wszystko udało się zrealizować ale wierzę, że najlepsze lata Gmina ma przed sobą. Myślę również, że mój następca powinien być człowiekiem mądrym i odpowiedzialnym, który jest żywotnie zainteresowany sprawami gminy, który po prostu nimi żyje. Nigdy dobrym wójtem nie będzie osoba, którą bardzie interesuje miasto niż gmina. A to są lata doświadczeń, trzeba z ludźmi rozmawiać, dobrze żyć, wybaczać i myśleć o tym co dla Gminy najważniejsze!

(G.I)Dziękuję za rozmowę!

Rozmawiał Piotr Suchta

 

48
Zostaw odpowiedź

avatar
38 Comment threads
10 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
wyborcaŻyczliwyNo i co to ja być...Też WÓJTMieszkanka Recent comment authors
  Subskrybuj  
najnowsze najstarsze najwięcej głosów
Powiadom o
wyborca
Gość
wyborca

Pan Marek to już nie pamięta kampanii wyborczej? Jakie to ładne ulotki rozdawał i co pisał o Panu Sierońskim? Zapomniał wójt jak kandydatem był.

Życzliwy
Gość
Życzliwy

Eeeee ty wojt, to Ty się zastanów to w końcu był donos czy nie? Chociaz może i wg pana skladanie donosow to nie jest nieetyczne zachowanie. Co kto lubi. Tylko o panu to swiadczy. Ale wszyscy wiem że ze byl pan prezesem stowarzyszenia i jego czlonkiem, wiec skoro Stowarzyszenie zlozylo donos to tak jakbyś sam pan złożył!

Też WÓJT
Gość
Też WÓJT

“STOP NIERZETELNYM INFORMACJOM – sprostowanie Odnosząc się do treści wywiadu przeprowadzonego przez Pana Piotra Suchtę z Panem Andrzejem Sierońskim muszę z przykrością stwierdzić, że zamieszczonych zostało kilka nieprawdziwych informacji, które ze względu na rzetelność informacji winny być sprostowane. Pan Sieroński sugeruje, że z mojej strony prowadzona była nieetyczna gra polityczna, a nawet nieetyczne zachowania, takie jak donosy do prokuratury. W Jego opinii prokuratura umorzyła śledztwo, gdyż zarzuty okazały się być bezpodstawne. Rzeczywistość jest jednak inna. Zawiadomienie organów ścigania przez Stowarzyszenie Kochamy Mazury miało miejsce znacznie wcześniej niż kampania wyborcza tj. w 2012 roku i w tym postępowaniu zostały postawione zarzutu… Czytaj więcej »

No i co to ja być...
Gość
No i co to ja być...

Gratulacje dla wójta Marka dzięki niemu lokalna polityka osiągnęła dno! Serio to się nie powinno nazywać sprostowanie tylko “Z cyklu “Wójt w piaskownicy”- M: oj oj x mi zabrał kredki, poskarże się mamie, niech da mu klapsa i postawi do kąta” Panie Marku nie ma Pan innego zajęcia tylko się Pan zajmuje wywiadem sprzed kilku miesięcy???

Mieszkanka
Gość
Mieszkanka

Ciekawe czy to o ten wywiad tyle krzyku ostatnio. Wójt Marek chyba nie doczytał ze zrozumieniem bo wg mnie nie ma tu zbyt wielu nierzetelnych informacji. Tak się nowy wojt chwalil ze obnizy ceny wody i co zrobił nam obniżkę o grosz czy dwa. Ciekawe czy ten komentarz też Pan Marek będzie chciał sprostować???