czwartek, 19 marca, 2026
-Reklama-
Strona główna Giżycko Stanowisko Wód Polskich ws. awarii mostu obrotowego w Giżycku

Stanowisko Wód Polskich ws. awarii mostu obrotowego w Giżycku

21
Most Obrotowy nad Kanałem Łuczańskim w Giżycku/ fot. Piotr Tomasz Suchta

Komunikat PGW Wody Polskie ws. awarii mostu obrotowego w Giżycku.

W związku z opublikowaniem w przestrzeni medialnej informacji, wywiadów, artykułów, w których Starostwo Powiatowe w Giżycku wskazuje za autorami opracowania ekspertyzy technicznej obiektu mostu drogowego, obrotowego (JNI 01025763) w ciągu ul. Moniuszki (4435N) i Olsztyńskiej (4441N) nad Kanałem Łuczańskim, że główną wręcz jedyną przyczyną awarii zabytkowego mostu obrotowego były prace modernizacyjne kanału Łuczańskiego prowadzone przez PGW Wody Polskie, zdecydowanie protestując poniżej przedstawiamy nasze stanowisko.

Mając na uwadze przeprowadzoną przez służby techniczne PGW Wody Polskie kompleksową i wnikliwą analizę ekspertyzy opracowanej na zlecenie Zarządu Dróg Powiatowych w Giżycku, jak również według oceny ekspertów zewnętrznych należy stwierdzić, że wnioski dotyczące przyczyny awarii mostu obrotowego zawarte w opracowaniu mogą być uznane co najwyżej za indywidualny pogląd Autora ekspertyzy, nieznajdujący uzasadnienia w przedstawionym materiale techniczno-merytorycznym.

Bardzo ubogi materiał merytoryczny sprowadzający się głównie do oględzin zewnętrznej konstrukcji mostu oraz pomiarów geodezyjnych wobec braku analizy parametrów historycznych (sprzed awarii), pominiecie chociażby faktu, że awaria mostu nastąpiła po ponad trzydziestu dniach od zakończenia prac w pobliżu obiektu (most był w tym czasie eksploatowany), brak badań nośności gruntu pod przyczółkami i innych istotnych elementów badawczych każe wnioskować, że wnioski autora zawarte w tzw. „przyczynie awarii mostu obrotowego” można traktować wyłącznie jako wysoce domniemany, hipotetyczny scenariusz zdarzeń niepoparty miarodajnymi dowodami.

Niezależnie PGW Wody Polskie informuje, że na etapie wyboru Wykonawcy ekspertyzy/opracowania wystąpiło do administratora mostu obrotowego tj. Zarządu Dróg Powiatowych w Giżycku (nadzorowanego przez Starostwo Powiatowe) z propozycją wsparcia merytorycznego i wspólnego wyboru wykonawcy ekspertyzy uwzględniając takie aspekty jak dorobek naukowy, potencjał techniczny i ekspercki oraz posiadane uprawnienia lub pełnione funkcje (np. biegłych sądowych).

Niestety nasza propozycja współpracy została odrzucona.

PGW Wody Polskie zapewnia, że pomimo opóźnień wynikających z problemów logistycznych transportu materiałów i urządzeń drogą wodną wynikających z awarii mostu obrotowego jak również koniecznością przestoju w pracach w obrębie obiektu, jest zdeterminowane zakończyć modernizację Kanału Łuczańskiego w terminie umownym co pozwoli na zakończenie całego Projektu realizowanego ze Stowarzyszeniem Wielkie Jeziora Mazurskie 2020, w ramach programu RPO dofinansowanego ze środków UE pn. „Budowa i przebudowa infrastruktury związanej z rozwojem funkcji gospodarczych na szlakach wodnych Wielkich Jezior Mazurskich wraz z budową śluzy „Guzianka II” i remontem śluzy „Guzianka I” w terminie wymaganym przez Instytucję Zarządzającą (Urząd Marszałkowski w Olszynie).

Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie

21 KOMENTARZE

  1. Wody Polskie jak zwykle: to nie ja.
    Tak działa państwo pod rządami niekompetentnych matołków. Pociągi wypadają z torów, mosty się rozwalają a piss jak zwykle powie wina Tuska.

  2. Brzeg kanalu byl solidnie wykonany.Po co to bylo wyrywac i niszczyc . Ciekawe czy nowa konstrukcja wytrzyma tyle lat.Watpie.Mozna bylo na inne cele w miescie i regionie ta kase wydac.

  3. Wystarczy zobaczyć jak bardzo rozjechały się chodniki na całej długości kanału. Czy one zostaną wyremontowane czy tylko przypudrowane, posypane piaskiem bg uzupełnić dziury?

  4. Wina są Wody Polskie nie przedstawiły swojego stanowiska a do momentu ich prac most działał ale czego od nich oczekiwać Odrą przed zatruciem też nie obronili .

  5. Również uważam, że winą za zaistniałą sytuację należy obciążyć obie strony. Ruch drogowy jaki został dopuszczony na obiekcie prędzej czy później doprowadziłby do awarii. Samochody, po kilka z każdej strony jednocześnie, z prędkościami przekraczającymi dopuszczalną, musiały w końcu most uszkodzić. Wielokrotnie obserwowałem opisaną sytuację

    • Racja, niektóre barany za kierownicą nie stosują się do znaków drogowych przy moście. Może kilkanaście mandatów spowodowało by przestrzeganie przepisów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj