Najlepsze miejsce do ćwiczeń w Giżycku 2018 [GŁOSOWANIE]

40

Rozpoczynamy głosowanie w plebiscycie na “Najlepsze miejsce do ćwiczeń w Giżycku 2018”. Głosowanie potrwa do 4 lutego do godziny 20.00. 

Głosujemy za pomocą formularza umieszczonego poniżej. UWAGA – z jednego adresu e-mail można oddać 1 głos. 

Zwycięzcę poznamy 5 lutego. Wyniki głosowania opublikujemy na stronie głównej serwisu Gizycko.info oraz profilach społecznościowych na Facebooku.

Nagrodą dla Laureata plebiscytu jest powierzchnia reklamowa o wymiarach 300x250px w serwisie Gizycko.info.

 

 

40 KOMENTARZE

  1. Patrząc na komentarze zastanawiam się czy wszyscy zrozumieli zasady zaproponowanej zasady. Wystarczyło oddać głosi tyle bo ilu ludzi tyle opinii. Cieszmy się że mamy tak duży wybór miejsc do ćwiczeń, znajdź mi swoje miejsce i róbmy coś dla siebie i zdrowia.
    Ps. Narzekanie i krytykowanie- to takie polskie

  2. JA ROWNIEZ POLECAM KLUB LION WORKOUT NA PASAZU, PROBOWALAM WSZYSTKIEGO ABY SCHUDNAC I DOPIERO TAM WYMODELOWALAM SYLWETKE. DZIEWCZYNY JEZELI NIE WIECIE OD CZEGO ZACZAC I PROBOWALYSCIE WSZYSTKIEGO PRZYJDZCIE DO TEGO KLUBU.

  3. Jak chcesz pajacować w kolorwych plastikowych leginsach i mieć kobietę wyglądającą jak przedstawicielka trójboju siłowego kadry Narodowej Bułgarii z masywnymi nogami to idz na CROSSFIT
    Jak chcesz być ogrem bez karku polecam IMPERIUM
    Jak chcesz mieć zrytą psyche to idź do KRYNIA
    Jak chcesz mieć astmę idź do ONE WORD
    Jak chcesz pocałować klamkę od drzwi podczas obecności Kadry idź na COS

  4. Jak jesteś prawdziwym facetem i potrzebujesz “żelaza” idź do Imperium. Klimat prawdziwej siłowni!
    Stal pot i łzy…to czego szukałem. Mega!

  5. Może i Krynio ma najwięcej sprzętu ale to już legendy chodzą na mieście jaka tam toksyczna atmosfera jest, na Cos jest za daleko i ceny kosmiczne ale prysznice w cenie, w imperium jest Ok ale tylko dla prawdziwych znawców kulturystyki -klimaty hardcore…ja z synem jesteśmy w one world i jest dobrze dla początkujących najlepsze miejsce

    • A ja niestety nie polecam One World ale tylko i wyłącznie ze względu na grzyb na ścianie- jestem astmatykiem i mnie od razu dusiło jak tam byłem . Poza tym obsługa? Jak Joasia ta od Crossfitu stała na recepcji to miło polecam ale stały jeszcze 2 inne dziewczyny Ewelina i Anka w wakacje to z wielkim fochem obsługiwały , nawet ciężko im było cześć albo na razie odpowiedzieć. Zrezygnowałem i chodzę na COS.

      • To fakt , w one world brak okien powoduje że powietrze stoi, latem było całkiem inaczej, ale to nie kwestia wilgoci tylko braku wentylacji, a co do dziewczyn na recepcji to sie zgadzam- przyspawane do krzesła, nawet szatni nie ma kto odkurzać… Ale mijasz recepcje i wielka sala jest tylko dla ciebie…dla mnie największą wadą jest tam kolor sali- bez życia…ale wole to niż ciągły nadzór ” u krynia

  6. Lubie COS tylko żałuję że gdy sa kadry to jestesmy jako klienci wyrzucani….I idz w łaskę wtedy do takich Kryniow co wiecznie maja fochy i ploty swoje a ponadto bieznie sa na rezerwacje albo wlasciciel zwraca uwage ze nie mozna za szybko biegać…Ach wiecie co kupilam sobie bieżnie z sasiadka na pół i w nosie mamy teraz smigamy na niej kiedy chcemy

  7. Jestem zapaloną fitneską , ćwiczyłam w paru klubach i z pewnością mogę polecić Lion Workout ! Przyjemna atmosfera, trenerzy angażują się w pomoc nad pracą sylwetki. Duża ładna sala, widać że stawiają na rozwój , cały czas wprowadzają nowe różnorodne zajęcia ,więc każdy znajdzie coś dla siebie zaczynając od typowego fitnessu a kończąc na ćwiczeniach siłowych. Nic nie spala tłuszczu jak skakanie na trampolinkach. Wcześniej rosły mi tylko mięśnie kiedy ćwiczyłąm na typowych siłowniach a dzięki ćwiczeniom na trampolinkach przemodelowałam sylwetkę na Fit 🙂 Serdecznie polecam Paniom w każdym wieku !

    • Ja tam chodzę na Stretching i Mobility dodatkowo mam dorzucony do mojego planu treningowego
      (Ćwiczę Karate) .Również polecam i zgadzam się z powyższą opinią Mi polecili ich w Centrum Rehabilitacji i Sportu przy OSW i mieli rację wiedzieli jak sobie ze mną poradzić po przebytym urazie Pozdrawiam wszystkich ze Stretchingu i Mobility!!!

  8. A ja chciałabym się podzielić moimi doświadczeniami, również szukałam miejsca , gdzie mogę zrzucić nadwagę. Zaczęłam ćwiczyć w Krynio , jednak atmosfera wprowadzana przez właścicieli sprawiła, że nie zagościłam tam na długo. Owszem może jest dużo dobrego sprzętu , jednak podział na strefę damską i męską jest nieporozumieniem. Płacąc i tak wysoką cenę za karnet chciałabym ćwiczyć nie tylko na tzw. damskich przyrządach. Później usłyszałam o niezwykle modnym Crossficie i zagościłam na paru treningach jednak przyglądając się dłużej sylwetkom ćwiczących tam kobiet przeraziłam się , że zamiast schudnąć i uzyskać kobiecą sylwetkę ,wręcz upodobnię się do ćwiczących tam Pań, a według mnie nie są to kobiece sylwetki..
    …swoje miejsce odnalazłam na COS, może jest najdrożej i jest problem z dojazdem , jednak mam święty spokój od pseudotrenerów i plotek. Aktualnie doszedł nowy sprzęt , nowe bieżnie i nikt nie wyznacza mi czasu ani sposobu używania sprzętu.

    • Piszesz ze drogo u Krynia a zaloze sie ze wiecej na rzesy, tipsy czy zarcie w weekend ze znajomymi wydajesz. Osobiscie zdziwiony jestem jak slysze cena karnetu duza dziewczyny!!! Zadne nowe ciuchy ,tipsy ,rzesy wam nie pomoga jak nie macie zadbanych sylwetek i to sie tyczy tez facetów.Śmieszy mnie jak czytam teksty cd ceny bo niejedna moja znajoma na rzesy wydaje 250 zl bo sie nie narobi i mysli ze jest piekna (a niestety kobietki zadne kosmetyczki na ktore potraficie wydac 1000 % wiecej ) i uwaga nie slysze slowa skargi nigdy nie pomoga i nie szkoda a sylwetka pozostawia wiele do zyczenia… Dziwne kobiety maja podejscie. Ja zaplace i 250 zl za karnet aby mi klimat pasowal i sprzet i sylwetka jest taka ze te rzesy pan na plazy spadaja i sie mizdrza a ja wole takie kobiety co walcza o cialo i to nie jest łatwe bo łatwiej pojsc zrobić rzesy a ze sie michy nie trzyma zwalic na kogo drodzy panstwo? Na trenera no to tyle w temacie. W domu cwicze na swoim sprzecie i tyle.

      • Nie oceniaj wszystkich kobiet po tipsach czy rzesach , nie wrzucaj do jednego worka bo widocznie tylko z takimi masz do czynienia. Jest wiele dziewczyn, ktore naprawde porzadnie cwicza i nie jeden facet moglby sie wiele od nich nauczyc, na temat definicji sykwetki. Skoro ktos wydaje swoja opinię na temat kosztów karnetu to znaczy ze kwota nie spelnia oczekiwan w stosunku do atmosfery panującej w tym miejscu to czemu cwiczysz w domu..

        • Mam dość czytania o cenach karnetów na siłownię Moniko ty jak widac masz jakis kompleks jak mozesz powyzej przeczytac nie mowie o technice- moja zona cwiczy na ciezarach, ktore zawstydzaja niejednego faceta. Reasumujac wnioskiem mojej wypowiedzi było to iż: Karnet to jest lepsze inwestycja w wygląd niż tipsy, które uzupełniasz co iles tak i wydajesz duzo wiecej. Czytaj ze zrozumieniem Moniko. Ćwiczę w domu bo mam swoją siłownię w domu osobny pokój i nie muszę szukać. A zainwestowałem w siłownię bo moja praca wymaga dobrego wizerunku.

          • Kamil nie każdy jest tak bogaty i może swojej żonie zapewnić silownie w domu:) pozdrawiam

  9. Zwiedziłem wszystkie miejsca do ćwiczeń z ankiety, ponizej chce wyrazic swoje opinie:
    COS – zalety:duza sala, przestrzen, dobra atmosfera, wady:brak swiezego powietrza, brak pelnego wyposazenia sprzetu , podczas obecnosci kadry brak mozliwosci cwiczen, wysokie ceny
    KRYNIO : zalety: dobry sprzęt, czysto, jasno, porządek wady: panele na podłodze- strach odlozyc hantle, ciasno, gorąco, zastrzezenia do wlascicieli, ktorzy są trochę wścibscy i wyznaczaja czas cwiczen na danym sprzecie szczegolnie na biezni jakby liczyli zuzyty prąd.. , za wysoka cena karnetu
    IMPERIUM: zalety: domowa atmosfera, klimat prawdziwej silowni,najnizsze ceny karnetu, różnorodnosc sprzetu ,wady: malo miejsca, sprzet dobry ale wymaga doinwestowania, wnetrze wymaga odswiezenia
    ONE WORD zalety : rodzinna atmosfera, dobry klimat , dobry sprzet , przestrzeń, wady : po czasie zauwazalna wynioslosc wlasciciela, duza odleglosc od centrum, zbyt wysoka cena za karnet

    • Co do Krynia się zgadzam właściciele nieprzyjemni, mi kiedyś zabronili wejścia na bieżnię bo była “zarezerwowana” no i nie mogłem wziąźć prysznica bo nie mają ponoć aż się dziwię że ludzie tam chodzą bo nie jestem pierwszym z takimi doświadczeniami. Koleżankę odesłali ze ” strefy męskiej” na damską -inną sportowca z wynikami pouczali o technice , której nie mieli pojęcia Przetrwałem 1 karnet u nich i miałem dość ….
      COS z tą kadrą fakt masakra kiedy są zgrupowania nie ma jak ćwiczyć i daleko
      Wilkasy też daleko mało sprzętu
      Imperium to delikatnie ujęte że wymaga odświeżenia ale wierzę że to ma być klimat starej siłki i tak ma być, jednak to zwarte, zamknięte towarzystwo nie czułem się tam dobrze raczej zamknięty krąg stałych bywalców i tzw “cwaniaczków” tam się odnajdzie.
      One word? Odnoszę wrażenie, że właścieciel wstrzelił się z klubem kiedys jak crossfit raczkował ale ilość historii o rozwalonych kręgosłupach w giżyckim crossficie powala i zastanawia mnie to że tak chwalą ludzie ale w sumie chyba same dupowłazy ich chwalą z najbliższego kręgu tak naprawdę to nigdy nie słyszałem o takiej ilości urazów w 1 miejscu…
      Colloseum Łuczek Lion Workout nawet nie wiem co to gdzie to
      MadBox nie byłem a jedyne co na mieście słyszałem że darli się z One World jak dzieciaki bo założyli go byli podopieczni Pana z One World. Śmieszne historie po mieście krązyły o Crossfitowcach i ich zajadłej walce, wcześniej razem ćwiczyli, potem żenujące walki między klubami i podopiecznymi odchodziły.
      Reasumując mam do sprawdzenia jeszcze parę. Bardzo ciekawy jestem kto wygra.

      • Tylko że One world to crossfit
        A One world to siłownia
        To dwa inne miejsca
        Crossfit to towarzystwo wzajemnej adoracji i najlepsi klienci ortopedii a siłownia to całkiem inny temat.

        • Nie na Crossficie tylko teraz cwiczy w one world silowni to inne lokale a skoro taki wteran jak Wiesiek tam chodzi to znaczy że jest dobrze

          • Dziadek Wiesiek jeszcze ćwiczy? On miał kiedyś najlepszą siłownię na ul Warszawskiej, to były czasy..ehhh aż łza sie w oku kręci jaki tam klimat był…pozdrawiam wszystkich kulturystów z Giżycka i pana Wiesława.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here