Ministerstwo Klimatu i Środowiska przedstawiło stanowisko w sprawie ochrony alej przydrożnych na Warmii i Mazurach. Resort podkreśla, że zadrzewienia przy drogach są nie tylko elementem krajobrazu i dziedzictwa przyrodniczego regionu, ale także ważną częścią naturalnej infrastruktury adaptacji do zmian klimatu.
Jak wskazuje ministerstwo, ochrona alej przydrożnych jest inwestycją w bezpieczeństwo klimatyczne, wodne, a także militarne. Według stanowiska resortu zadrzewienia przydrożne mogą ograniczać możliwości obserwacji i rozpoznania z powietrza, w tym z użyciem dronów, oraz zwiększać odporność infrastruktury na potencjalne zagrożenia.
Ministerstwo zwraca uwagę, że aleje przydrożne pełnią wiele funkcji środowiskowych. Drzewa ocieniają nawierzchnię i obniżają temperaturę otoczenia podczas upałów, osłaniają drogi przed wiatrem i zawiewaniem śniegiem, ograniczają erozję gleb, zatrzymują wodę w krajobrazie oraz stanowią korytarze ekologiczne.
Resort podkreśla również, że dojrzałych drzew nie da się szybko zastąpić nowymi nasadzeniami. Młode drzewa osiągają porównywalną skuteczność środowiskową dopiero po kilkudziesięciu latach.
W komunikacie poinformowano, że Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie negatywnie odniosła się do dwóch pierwszych wniosków o uzgodnienie wycinki drzew wzdłuż przydrożnych alej Warmii i Mazur. O uzgodnienie zwróciła się gmina Barciany, do której wniosek o wycinkę złożył Wojewódzki Zarząd Dróg w Olsztynie.
Ministerstwo zaznacza, że bezpieczeństwo kierowców i ochrona alej nie muszą się wykluczać. W ocenie resortu współczesna inżynieria drogowa dysponuje rozwiązaniami, które mogą ograniczać ryzyko bez konieczności masowej wycinki drzew. Wśród takich działań wymieniono między innymi bariery ochronne, oznakowanie, uspokojenie ruchu oraz egzekwowanie ograniczeń prędkości.
Według ministerstwa w przypadku zadrzewień zasadą powinno być najpierw analizowanie wariantów oszczędzających drzewa. Wycinka powinna być stosowana wyłącznie tam, gdzie nie ma alternatywy, wraz z pełną i egzekwowaną kompensacją przyrodniczą.
Resort informuje także, że wspólne podejście w tej sprawie jest uzgadniane z Ministerstwem Obrony Narodowej oraz Ministerstwem Infrastruktury.
W komunikacie wskazano również na Zieloną Tarczę Wschód, czyli przyrodniczy komponent Programu Tarcza Wschód, rozwijany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska we współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej. W jego ramach realizowane mają być działania związane między innymi z odtwarzaniem ekosystemów wodnych i zależnych od wód.
Na działania renaturyzacyjne, w tym w ramach Zielonej Tarczy Wschód, przeznaczonych ma zostać 450 mln zł. Środki będą dostępne dla samorządów i organizacji pozarządowych w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Pieniądze mają trafić między innymi na odtwarzanie mokradeł, małą retencję i ochronę zadrzewień.
(źródło: Ministerstwo Klimatu i Środowiska)







Po co nam dobre drogi jak są w Niemczech
otóż to!
Drzewa i sól na drogach. Coś tu nie bardzo z argumentami. Nich drzewa rosną, ale należy dbać o i stan. Drzewa chorują, nie są przycinane, suche konary spadają na pojazdy.
Najpierw powycinali, tera będą sądzić xD „Będziemy kopać rowy, a drudzy będą zasypywać. Będziemy, wiesz, i… I będziemy za miskę ryżu to robić, nie? Bo wiesz, to będzie wtedy… Ale dopóki człowiek ma, wiesz, no… prąd w gniazdku i paliwo w baku, to uważa, że jest super, nie?” Morawiecki, sowa i przyjaciele 2013
Drzewa zostawić w spokoju przez takie odcinki jedzie się jak w bajce szczególnie latem niepowtarzalny klimat ,a ci co się spieszą niech wyjeżdżają wcześniej a nie pędzą jak szaleni drzewa nie zabijają ,niech nie gapią się w telefony podczas jazdy jakoś kiedyś nie przeszkadzały drzewa ,najlepiej by zrobili pustynię
Proponuję jeszcze posadzić więcej drzew obok tych, które rosną
Nie podpowiadaj!
Za to zimą nie jeździ się jak w bajce, ostatniej zimy w ogóle te drogi nie były odśnieżone, a dla wielu była to ostatnia podróż po rozbiciu się na drzewie.
źle na to patrzysz, drzewa mają być naturalną barierą żebyś nie wpadł do rowu
Niech nie pędzą jak idioci myślą że mają zimówki że to wszystko zimówki są na śniegu błoto pośniegowe a nie na lód
widać, że nie masz prawa jazdy albo wyjeżdżasz w niedzielę na groby
Jeżdżę d 76 r jeździłem ciężarówkami zimy były porządne nie było zimowek i dawało się rade kiedys kurs trwał pół roku ,a teraz jakby takie zimy były to choć wytną wszystkie drzewa to nic nie zmieni widać ile aud koziołkuje na pola
Jasne wtedy też tiry jeździły ,chyba na filmach
amerykańskich… stąd ksywa: Ted
ciężarówka to nie tir…
Jeździły tylko jesteś młody i nie bardzo się orientujesz,proszę sprawdzic
Chłopie, w tamtych czasach tylko Ty na drodze i wiatr we włosach. Nie było żadnego ruchu. Co Ty porównujesz do dzisiejszych czasów. Pół roku robiłeś prawko? Widzisz, jak wszystko wolno toczyło się?
to że jeździłeś kamazem i przez trasę 30 km spotkałeś 2 razy drugiego kamaza albo stara czy jelcza nie ma obecnie żadnego odniesienia do generowania ruchu drogowego