Mężczyzna udostępnił koledze dane swojej karty płatniczej, aby pomóc mu w sprzedaży telefonu. Wkrótce z jego rachunku zniknęło ponad 7 tys. zł. Następnego dnia okazało się, że oszuści próbowali również zaciągnąć na jego dane pożyczkę w wysokości około 78 tys. zł.
Do zdarzenia doszło 19 sierpnia. Kolega pokrzywdzonego wystawił telefon na portalu ogłoszeniowym za 4900 zł. Ponieważ miał problemy z przeprowadzeniem transakcji za pośrednictwem własnego rachunku, poprosił znajomego o udostępnienie karty płatniczej, na którą miał wpłynąć przelew od kupującego.
Mężczyzna, chcąc pomóc koledze, przekazał mu numer swojej karty oraz kod CVV. Wkrótce zadzwoniła do niego kobieta podająca się za osobę oczekującą na potwierdzenie przelewu. Następnie skontaktował się z nim mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik banku.
Rozmówcy przekonywali pokrzywdzonego, że konieczne jest przeprowadzenie dodatkowej weryfikacji transakcji. W pewnym momencie poprosili go o podanie trzycyfrowego kodu. Nieświadomy zagrożenia mężczyzna przekazał kod osobie znajdującej się po drugiej stronie telefonu.
Po zakończeniu rozmowy sprawdził aplikację bankową i zauważył, że z jego rachunku zniknęło ponad 7 tys. zł. Natychmiast udał się do banku, gdzie zablokowano mu dostęp do konta.
Na tym próba oszustwa się nie zakończyła. Następnego dnia pokrzywdzony zauważył w aplikacji bankowej pożyczkę na około 78 tys. zł, która znajdowała się w trakcie realizacji. Mężczyzna nie składał żadnego wniosku. Po kontakcie z bankiem poinformował o oszustwie, a pożyczka została anulowana.
Policjanci przypominają, aby podczas transakcji internetowych nie przekazywać innym osobom numeru karty, kodu CVV ani kodów służących do autoryzowania operacji bankowych. Jeżeli rozmówca prosi o takie informacje lub zalogowanie się do bankowości elektronicznej, należy przerwać połączenie i samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając z jego oficjalnego numeru telefonu.
(Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Giżycku)






